"Leszek Miller traci instynkt samozachowawczy"

​SLD straci na wyrzuceniu Kalisza - uważa politolog Olgierd Annusewicz z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem, dzisiejsza decyzja świadczy o tym, że partia pod wodzą Leszka Millera traci instynkt samozachowawczy.

Ekspert jest zaskoczony wyrzuceniem popularnego polityka z partii. Jak zaznacza, do dziś w SLD było tylko dwóch znanych i rozpoznawalnych polityków - Miller i Kalisz. Ten ostatni cieszył się sympatią wyborców nie tylko swojej partii i dzisiaj właśnie został z tej partii wyrzucony. Olgierd Annusewicz podkreśla, że nigdy partia, która wyrzuca polityka, nie zyskuje wizerunkowo. Jak dodaje, ugrupowanie, które chce odnieść sukces musi budować szerokie skrzydła i integrować różne środowiska. Politolog podkreśla, że bardziej racjonalne z punktu widzenia interesu partyjnego byłoby polityczne unieszkodliwienie Kalisza wewnątrz partii, ale nie wyrzucanie go.
           

Reklama

Ryszard Kalisz zapowiada nowe życie polityczne, ale nie chce na razie zdradzać szczegółów. Zdaniem eksperta, wyrzucony z SLD polityk ma mocne karty przetargowe. Jego zdaniem, spodziewane przystąpienie Kalisza do Europy Plus jest bardzo prawdopodobne. Olgierd Annusewicz podkreśla, że Ryszard Kalisz przyłączy się do nowego projektu nie wyłącznie jako były współpracownik Kwaśniewskiego, ale polityk z własnym mocnym kapitałem politycznym. Politolog zaznacza, że Kalisz mógłby również prowadzić solową karierę polityczną. Jak dodaje, Kalisz  jest na tyle popularny, że startując do Senatu z Warszawy mandat miałby zapewniony.
          

O wyrzuceniu Ryszarda Kalisza  z SLD i zawieszeniu go w prawach członka partii  zdecydował sąd koleżeński ugrupowania. Według uzasadnienia, działanie Kalisza na rzecz konkurencyjnego projektu Europa Plus okazało się sprzeczne ze statutem SLD, a jego publiczne wypowiedzi uznano za naruszające dobre imię partii.

Paweł Buszko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy