Listy Dudy do Macierewicza: "Sprawa historyczna"

Wymiana listów między prezydentem Andrzejem Dudą a ministrem obrony Antonim Macierewiczem to sprawa historyczna i wyjaśniona - powiedział w piątek sekretarz stanu w KPRM Paweł Szefernaker.

Pytany w TVP Info o korespondencję między prezydentem a szefem MON Szefernaker ocenił, że "ta forma kontaktu, która naraża obie strony na to, że może to gdzieś wypłynąć, nie jest najlepsza". "Nie raz mówiłem, że, gdybym miał doradzać otoczeniu pana prezydenta, to na pewno zastanowiłbym się nad tym, czy taka forma jest dobra" - dodał, zaznaczając, że sam korzysta z poczty elektronicznej i telefonu.

Reklama

"Często opinia publiczna czy media, skupia się na pismach, na listach, a jak rozmawiałem z panem ministrem Pawłem Muchą wiceszefem kancelarii pana prezydenta, to on mówi, że to jest kwestia historyczna. Wymiana listów czy te listy, które się pojawiają w mediach, to sprawa historyczna, wyjaśniona" - powiedział Szefernaker. Przypomniał, że przed kilkoma dniami Duda i Macierewicz razem odwiedzili jednostkę bezzałogowców w Mirosławcu.

W czwartek w mediach został opublikowany kolejny list prezydenta do szefa MON z pytaniami m.in. o liczbę żołnierzy przenoszonych z wojsk operacyjnych do obrony terytorialnej, wpływ tych zmian na gotowość bojową i mobilizacyjną wojska. oraz "skalę braków w ukompletowaniu jednostek wojskowych żołnierzami zawodowymi w poszczególnych korpusach osobowych".

List został wystosowany przed doroczną odprawa kierownictwa MON i sił zbrojnych.

To kolejne pismo prezydenta do Macierewicza opublikowane w sieci. Wcześniej upubliczniono list, w którym Andrzej Duda przedstawiał wykaz pism skierowanych przez szefa BBN do ministra obrony od grudnia 2015 r. do października 2016 r., "które do chwili obecnej pozostały bez odpowiedzi".

W czwartek rano szef BBN Paweł Soloch powiedział, że także tamten list miał związek z przygotowaniami do odprawy kadry kierowniczej, a na większość pism odpowiedź została przekazana. Wiceszef MON Michał Dworczyk mówił w środę, że jest to normalna wymiana informacji, wokół której nie należy tworzyć atmosfery sensacji, a prezydent sukcesywnie otrzymuje odpowiedzi od ministra obrony.

Prezydent wystosował do MON dwa także dwa inne listy. W jednym z nich na początku marca napisał, że oczekuje "niezwłocznego podjęcia stosownych działań" w związku z brakiem obsady ataszatów wojskowych w ważnych państwach sojuszniczych, m.in. w USA i Wielkiej Brytanii. W drugim prezydent wskazał, że oczekuje wyczerpującej informacji na temat tworzenia dowództwa wielonarodowej dywizji w Elblągu. W odpowiedzi Macierewicz zapewnił, że dowództwo osiągnie wstępną gotowość terminowo lub z niewielkim opóźnieniem, a kandydaci na attachés obrony zostali wskazani i są sprawdzani przez SKW. W środę MON poinformowało, że gen. bryg. Cezary Wiśniewski został attaché obrony w USA.

W końcu marca prezydent spotkał się z szefem MON, jego zastępcami i najwyższymi dowódcami. Spotkanie - w tym rozmowa w cztery oczy z ministrem - dotyczyło m.in. zobowiązań sojuszniczych, spraw kadrowych, obrony terytorialnej i modernizacji armii. Prezydent wyraził zadowolenie ze spotkania; zapewnił, że chce przestrzegania zasady jego zwierzchnictwa nad wojskiem za pośrednictwem ministra.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje