Łódź: 58-latek pół roku mieszkał z martwą matką

Łódzka prokuratura zajmuje się sprawą 58-letniego mężczyzny, który mieszkał w lokalu, w którym co najmniej od sześciu miesięcy znajdowało się ciało matki. Mężczyzna twierdzi, że dwa tygodnie temu kobieta wstawała jeszcze z łóżka - informuje TVN 24.

Kobietę znaleziono martwą we wtorek. Leżała na łóżku, przykryta prześcieradłem. Policję zaalarmowali sąsiedzi, zaniepokojeni tym, że dawno nie widzieli kobiety. 

Reklama

Mężczyzna twierdzi, że jego matka jeszcze dwa tygodnie temu wstawała z łóżka. Z kolei biegli ustalili, że nie żyje co najmniej od sześciu miesięcy.

58-latek został skierowany na badania psychiatryczne. 

Mężczyzna pobierał emeryturę matki. Usłyszał zarzut oszustwa na szkodę ZUS. Prokurator wyjaśnił w rozmowie z TVN 24, że według wstępnych ustaleń mężczyzna nie przyczynił się do śmierci kobiety. 

Dowiedz się więcej na temat: Łódź

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje