Łódź: Radny PO złożył do prokuratury doniesienie na posła Hofmana

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posła PiS Adama Hofmana złożył w środę do prokuratury łódzki radny PO i szef Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci" Bartosz Domaszewicz. Chodzi o sprawę pożyczek udzielonych posłowi przez jednego z biznesmenów.

Zdaniem Domaszewicza poseł PiS z "niezwykłą lekkością traktuje swoje słowa, kiedy wymierza razy politycznym przeciwnikom, bez trudu rzuca oskarżenia". Według radnego z podobną lekkością Hofman potraktował swoje zeznania, które składał w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym i prokuraturze w sprawie tzw. pożyczki od jednego z biznesmenów.

Reklama

W zawiadomieniu lider młodzieżówki Platformy Obywatelskiej zwrócił uwagę m.in., że Hofman zeznał nieprawdę, co do źródeł pochodzenia pieniędzy znajdujących się na koncie osobistym. Jak przyznaje swoje podejrzenia opiera na artykule "Tylko w Newsweeku: Adam Hofman wpłacił sobie 140 tys. zł", z którego - jak przekonuje - wynika, że w tej sprawie poseł wielokrotnie składał sprzeczne i wykluczające się wyjaśnienia.

Domaszewicz przyznał, że po ukazaniu się artykułu czekał na reakcję prokuratury, bo był przekonany, że ta z urzędu podejmie działania w sprawie informacji w nim zawartych. Ponieważ tak się nie stało zdecydował o złożeniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posła PiS. Zawiadomienie - adresowane do Prokuratora Generalnego - złożył w środę w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi.

Pod koniec ub. roku CBA zawiadomiło prokuraturę o nieprawidłowościach w oświadczeniach majątkowych posła PiS Adama Hofmana. Kontrola oświadczeń majątkowych złożonych przez posła prowadzona była od listopada 2012 roku do sierpnia 2013 roku i objęła lata 2007-2012. Zawiadomienie dotyczyło zakwestionowanych przez CBA operacji finansowych o wartości ponad 100 tys. zł, w tym również przelewów od innej osoby.

Sprawa trafiła do prokuratury w Kaliszu, gdyż tam poseł Hofman rozlicza się z fiskusem. Ostatecznie dokumenty zostały przesłane do Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, która w połowie grudnia ub. roku odmówiła wszczęcia śledztwa ws. oświadczeń majątkowych posła PiS. Śledczy ustalili, że w związku z otrzymaniem pożyczek poseł nie uiścił należnego podatku w wysokości 2 proc. od kwoty przekraczającej limit zwolnienia. Jednak kwota niezapłaconych podatków od pożyczonych pieniędzy nakazuje traktować sprawę jako wykroczenie, które w dodatku uległo przedawnieniu.

Jak wyjaśniła wówczas ostrowska prokuratura, oprócz kwestii pożyczek, sprawdzane też były inne zakwestionowane przez CBA operacje finansowe. W ramach postępowania sprawdzającego ustalono, że kwestionowane wpłaty pochodziły m.in. ze sprzedaży samochodów oraz nieruchomości i mieściły się w granicach dochodów opisanych w oświadczeniach majątkowych.

Według CBA z analizy oświadczeń posła wynikało, że Hofman m.in. nie odprowadził podatku od pożyczek, jakie zaciągnął u innej osoby - co byłoby przestępstwem skarbowym, z kodeksu karnego skarbowego. Zawiadomienie dotyczy narażenia na uszczuplenie podatku w odniesieniu do podatku małej wartości.

W listopadzie ub. roku Hofman poinformował, że zawiesza członkostwo w PiS i klubie partii do czasu wyjaśnienia sprawy swego oświadczenia majątkowego. Przestał też m.in. pełnić funkcję rzecznika PiS. Po odmowie przez prokuraturę wszczęcia postępowania ponownie objął funkcję rzecznika PiS.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje