LPR chce ujawnienia dokumentów IPN

Projekt ustawy o ujawnieniu dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej złożył w poniedziałek u marszałka Sejmu klub LPR. Zakłada on udostępnienie ich każdej osobie, która złoży pisemny wniosek.

Zgodnie z pomysłem Ligi, wniosek o udostępnienie dokumentów nie wymagałby uzasadnienia, a za wydanie kopii dokumentów pobierana byłaby opłata - 1 zł za każdą stronę.

Reklama

Jak podkreślił na poniedziałkowej konferencji w Sejmie wiceszef klubu LPR Radosław Parda, opłata jest potrzebna, aby - jak mówił - przeciwdziałać zatamowaniu lustracji poprzez składanie przez jedną osobę wniosków o udostępnienie dokumentów wielu osób.

- Niedobrze by się stało, gdy jedna osoba, zdecydowany przeciwnik ujawnienia teczek, złożyła wniosek o teczki pięciu tys. obywateli - dodał.

Projekt zaproponowany przez Ligę zakłada też, że "dziennikarze, którzy w swoich publikacjach korzystają z materiałów zgromadzonych w IPN zobowiązani są do szczególnej staranności i rzetelności w gromadzeniu, analizie i ocenie ujawnionych akt".

Jednocześnie, według projektu, szczegółowe zasady udostępniania materiałów IPN określić miałby premier w drodze rozporządzenia.

Pytany o tzw. dane wrażliwe zawarte w dokumentach IPN, Parda powiedział, że jeśli ukryje się choć jedno zdanie w którejś z teczek, to - jego zdaniem - "może dojść do sytuacji, że nadal będzie możliwość grania teczkami i ewentualnych szantaży".

- Druga sprawa, że tych materiałów jest tak wiele, że przejrzenie ich i wykreślenie danych wrażliwych może oznaczać zablokowanie totalnego otwarcia archiwów - argumentował wiceszef klubu LPR. Dlatego też - według Pardy - "o wiele łatwiej jest otworzyć wszystko dla wszystkich".

Zdaniem polityka Ligi, powinny pozostać oświadczenia lustracyjne. Według niego, katalog osób, które mają składać oświadczenie lustracyjne został mocno ograniczony przez piątkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy lustracyjnej. "Wystarczy by oświadczenia składały osoby, które kandydują" - mówił wiceszef klubu Ligi.

- Oświadczenia dotyczące kandydatów w wyborach parlamentarnych i samorządowych mogą pozostać, a osoby, które będą chciały szerzej ich poznać zawsze będą mogły wystąpić o teczkę konkretnego kandydata - zaznaczył Parda.

Pytany dlaczego projekt Ligi nie przewiduje sankcji za fakt współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, Parda podkreślił, że jego zdaniem "w tej chwili sankcje społeczne są najbardziej uzasadnione". "Minęło wiele lat, wiele osób, które donosiły przeprosiło i nie zawsze warto rozdrapywać te rany" - stwierdził.

Klub LPR ma nadzieję, że marszałek Sejmu Ludwik Dorn skieruje projekt do prac już na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na 22- 24 maja.

Komentując fakt, że do publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy lustracyjnej nie dojdzie przed 15 maja - czyli przed terminem, kiedy do IPN powinny wpłynąć oświadczenia lustracyjne - Parda powiedział, że "nie doszukiwałby się tu złej woli". "Tłumaczenia były, że taki jest proces techniczny i tyle on trwa" - dodał.

Rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział dziennikarzom, że jest raczej niemożliwe, aby jeszcze w poniedziałek został opublikowany w "Dzienniku Ustaw" wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy lustracyjnej. Poinformował, że w poniedziałek o godz. 9 rano wpłynęła do Kancelarii Premiera treść wyroku Trybunału wraz z uzasadnieniem. Według niego, zwykle procedura drukowania trwa około 4 dni.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Marszałek Sejmu | klub | oświadczenia | udostępnienie | ustawy | IPN | LPR

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje