Lubnauer: Niemcy negatywnie oceniają sytuację w Polsce

W interesie Niemiec nie jest zaognianie relacji między rządem polskim a KE, ale ich szacunek dla prawa powoduje, że negatywnie oceniają to, co się dzieje w Polsce - oceniła we wtorek szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, komentując wizytę kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Polsce.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel w poniedziałek przebywała w Warszawie z oficjalną wizytą. To druga - po Francji - wizyta zagraniczna Merkel od jej wybrania w środę przez Bundestag na czwartą kadencję na stanowisko kanclerza Niemiec.

Reklama

Komentując wizytę kanclerz Merkel, Lubnauer oceniła w Polsat News, że "cały czas jest wrażenie, że wszyscy robią dobrą minę do złej gry". Przypomniała, że Polska jest jednym z największych partnerów gospodarczych Niemiec. "Ale z drugiej strony ma się wrażenie, że nie można w pełni wykorzystać wizyty, jeżeli sytuacja Polski jest cały czas problematyczna" - powiedziała Lubnauer.

"Niemcom bardzo zależy, żeby Polska była w UE ze względów chociażby gospodarczych, jesteśmy jednocześnie ich sąsiadem, z związku z tym jest to kwestia bezpieczeństwa (...). Na pewno w ich interesie nie jest jakiekolwiek zaognianie (relacji) między rządem polskim a Komisją Europejską, co nie zmienia faktu, że ich szacunek dla prawa powoduje, że na pewno bardzo negatywnie oceniają wszystko to, co się dzieje w Polsce. Szczególnie, że to nie jest tak, że coś się wydarzyło i potem już następuje naprawa, tylko ten proces psucia państwa cały czas trwa" - powiedziała.

Zdaniem Lubnauer związek z wizytą Merkel miała decyzja o wycofaniu projektu zmian w ustawie o KRS, który zakładał, że to prezes Trybunału Konstytucyjnego ma zwoływać pierwsze posiedzenie Rady po zwolnieniu stanowiska jej przewodniczącego.

"Nawet jeżeli Angela Merkel nie mówi o praworządności, to ma to wpływ na działania władzy, która się wycofała. Problem z ustawą i z działaniami związanymi z KRS jest to, że nie dosyć, że to jest ustawa niekonstytucyjna, dlatego że znamy historyczną wykładnię konstytucji, wiemy, że zamierzeniem twórców konstytucji było to, żeby tych 15 sędziów do KRS wybierało środowisko sędziowskie. Natomiast poza tym, że to jest niekonstytucyjne, (ustawa) okazała się jeszcze bublem prawnym" - powiedziała Lubnauer.

Sejm wybrał na początku marca 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Dziewięć kandydatur wskazał klub PiS, sześć - klub Kukiz'15. Pozostałe kluby nie skorzystały z prawa wskazania kandydatur.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje