Macierewicz: Opozycja broni tych, którzy mają krew na rękach

Głosując przeciwko tzw. ustawie degradacyjnej, posłowie PO, Nowoczesnej i PSL-UED stanęli w obronie tych, którzy mają krew na rękach i przez lata upokarzali imię Wojska Polskiego - powiedział we wtorek b. szef MON Antoni Macierewicz.

We wtorek, Sejm głosami PiS i Kukiz'15 uchwalił tzw. ustawę degradacyjną; zakłada ona możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu".

Reklama

Ustawa zakłada możliwość pozbawiania stopni wojskowych żołnierzy w stanie spoczynku, którzy byli członkami m.in. WRON, KBW, pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej. Chodzi m.in. o gen. Wojciecha Jaruzelskiego i gen. Czesława Kiszczaka.

Przeciwko opowiedzieli się posłowie z PO, Nowoczesnej i PSL-UED.

"Jest coś niesłychanie szokującego w tym, że ludzie, którzy zasiadają w Sejmie dzięki polskim głosom, bronią okupantów, bronią tych, którzy mają krew Polaków na swoich rękach, którzy przez lata upokarzali samo imię Wojska Polskiego" - powiedział Macierewicz, pytany przez dziennikarzy w Sejmie o wynik głosowania.

W ocenie b. szefa MON, argumentacja części opozycji w sprawie tzw. ustawy degradacyjnej "wywodziła się z zakresu pojęciowego aparatu komunistycznego". "Oni nie są opozycją; oni są ludźmi głoszącymi hasła, argumenty i interesy zewnętrzne wobec Polski" - oświadczył.

Macierewicz był też pytany o zapis w ustawie, według którego o pozbawieniu stopnia wojskowego będzie decydował szef MON. "To jest najsłuszniejsze rozwiązanie, bo on (szef MON) jest człowiekiem najbardziej kompetentnym, ma największy wgląd w dokumentację kadrową i to on w największym stopniu może powiedzieć, kto wyrządził największe szkody swoim postępowaniem" - mówił poseł PiS.

Nowe regulacje - jak napisano w uzasadnieniu - pozwolą na "zadośćuczynienie społeczeństwu polskiemu" i stanowić będą "symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, w której symptomatyczna była kariera wojskowa i polityczna Wojciecha Jaruzelskiego, współpracownika Informacji Wojskowej w okresie stalinowskim". Wykaz osób, które utraciły stopień wojskowy, ma ogłaszać prezydent w drodze obwieszczenia w "Monitorze Polskim".

Według ustawy stopnia wojskowego pozbawione zostaną też osoby, "które pełniąc funkcje służbowe lub zajmując stanowiska dowódcze kierowali działaniami mającymi na celu zwalczanie polskiego podziemia niepodległościowego w latach 1943-1956, albo uczestnicząc w tym okresie w zwalczaniu polskiego podziemia niepodległościowego dokonywali drastycznych czynów".

Chodzi też o osoby, które wydawały rozkazy użycia broni palnej wobec ludności cywilnej, także te, które będąc "sędzią lub prokuratorem w organach Wojskowej Służby Sprawiedliwości lub w jednostkach podległych oskarżali albo wydawali wyroki w latach 1943-1956 wobec żołnierzy i osób cywilnych ze względu na działalność na rzecz niepodległości i suwerenności Polski".

W dokumencie wskazano, że utrata albo pozbawienie stopnia wojskowego może nastąpić również pośmiertnie. Stopnia wojskowego nie będą pozbawiane osoby, które "bez wiedzy przełożonych" w trakcie pełnienia służby czynnie wspierały "działania na rzecz niepodległości Państwa Polskiego". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje