Małgorzata Wassermann: Kłamstwo było wszechobecne

Pamiętam, jak było nam bardzo ciężko, jak kłamstwo było wszechobecne. Nigdy nie zapomnę Antoniemu Macierewiczowi, ile zrobił w sprawie katastrofy smoleńskiej – powiedziała w "Jeden na jeden" w TVN24 Małgorzata Wassermann, szefowa komisji śledczej w sprawie Amber Gold, córka Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.

Małgorzata Wassermann podkreśliła, że Antoni Macierewicz  "tej sprawie poświęcił bardzo, bardzo dużo życia". "On oczywiście tą sprawą żyje, zaangażował się, włożył wszystko, cały swój czas i energię" - dodała. Przyznała, że być może, gdyby zajmowała się tą sprawą, "prowadziłaby inną politykę informacyjną". Dodała JEDNAK, że "ma zaufanie do pracy, która jest wykonywana".

Reklama

W środę podkomisja badająca katastrofę smoleńską ma przedstawić raport techniczny.

Małgorzata Wassermann powiedziała, że bardzo ceni ludzi, którzy w tej podkomisji zasiadają.

"Ja tych ludzi bardzo cenię, bardzo szanuję. Mam ogromny szacunek do tego, co zrobili i co robią cały czas. To są badania w Polsce i Stanach Zjednoczonych na ogromną skalę" - powiedziała w "Jeden na Jeden" w TVN24. Dodała, że ma na myśli m.in. prof. Wiesława Biniendę i prof. Piotra Witakowskiego.

"Gdybyście państwo wiedzieli, jak te prace wyglądają, jak postępują, jak bardzo są zaawansowane jak bardzo trudno było pozyskać tych fachowców, przekonać ich, podpisać z nimi umowy, to byście wiedzieli, że to jest na razie krótki okres czasu, co do warunków, w których my pracujemy" - powiedziała. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje