Małopolski marszałek nadal w ciężkim stanie

Stan zdrowia marszałka województwa małopolskiego Marka Nawary, który w piątek uległ wypadkowi w Alpach nie zmienił się - jest poważny, ale stabilny - powiedział szef biura prasowego marszałka, Maciej Kiljański.

Jak dodał Kilijański, rzeczniczka szpitala w Klagenfurcie Nathalie Wurzer w komunikacie przekazanym do Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego potwierdziła, że marszałek na skutek ciężkiego urazu czaszki doznał także poważnego urazu mózgu. Marek Nawara przebywa na oddziale intensywnej terapii i jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Reklama

- Doniesienia niektórych mediów, że marszałek jest w stanie krytycznym, wynikają z dosłownego tłumaczenia niemieckiego słowa "kritisch", podczas gdy w tym przypadku po polsku powinno być ono odczytane jako "poważny", a nie "krytyczny" - mówił Kilijański.

Dodał, że pracownicy urzędu marszałkowskiego, aby rozwiać te wątpliwości, rozmawiali telefonicznie z rzeczniczką szpitala.

Lekarze z klagenfurckiego szpitala zamierzają w poniedziałek wykonać badanie tomografem komputerowym, po którym zadecydują o ewentualnym wybudzeniu pacjenta.

Jak poinformowała agencja DPA, do wypadku doszło w regionie Lungau. Według miejscowej policji, 52-letni polityk był na nartach razem z grupą osób. Nie miał na głowie kasku narciarskiego. Choć nie ma świadków wypadku, policja zakłada, że nikt inny w nim nie uczestniczył. Po wypadku Nawara został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.

Marszałek Nawara był w Alpach austriackich na urlopie.

W poniedziałek o godz. 18.30 w Kościele Mariackim w Krakowie zostanie odprawiona msza święta w intencji szybkiego powrotu marszałka do zdrowia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | nawara | Nie | małopolski | Kraków

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje