Maturalna próba sił

Nie wszystkie placówki stać na ten egzamin, dlatego też w wielu szkołach próbna matura się nie odbędzie. Są i takie szkoły, które przerzucają koszt próbnych matur na uczniów. Oficjalnie pieniądze są przeznaczane na druk formularzy egzaminacyjnych.

Dyrektorzy nie muszą organizować próbnej matury. W zachodniopomorskiem, lubuskiem i wielkopolskiem szkoły mają wolną rękę. Same na własny koszt muszą drukować arkusze egzaminacyjne. Okręgowa Komisja Egzaminacyjna chce po prostu zaoszczędzić.

Reklama

Ryzyko wycieku pytań zostanie teraz na głowach dyrektorów szkół. Komisja już się tym nie zajmuje, bo po pierwsze nie stać jej na to, a po drugie OKE wcale nie ma obowiązku zajmowania się próbnymi maturami. Od początku robiono to za darmo, a nie wszystkie szkoły z tego korzystały. Jak powiedziała reporterowi RMF Adamowi Górczewskiemu szefowa poznańskiej OKE, sztab tylko ułoży pytania i roześle je do dyrektorów.

Ponad 20 złotych za próbny egzamin maturalny będą musieli zapłacić licealiści w jednej ze szkół w Ostrowcu Świętokrzyskim. Szkoła dowiedziała się, że nie dostanie gotowych arkuszy egzaminacyjnych z Okręgowej Komisji, a sama będzie musiała je wydrukować. Koszty mają pokryć uczniowie:

Są też na szczęście pozytywne przykłady. W Szczecinie dodatkowe pieniądze na próbne egzaminy wyłoży urząd miasta. Posłuchaj relacji szczecińskiej reporterki RMF Anety Goduńskiej:

Dowiedz się więcej na temat: matura | egzamin | szkoły

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy