Maturzyści zdawali dziś egzamin z "anglika"

Wtorek był drugim dniem matur; prawie 360 tys. abiturientów pisało egzamin z języka angielskiego. Chęć zdawania egzaminu pisemnego z tego właśnie języka zadeklarowało ponad 3/4 maturzystów.

Egzamin można było zdawać na dwóch poziomach: podstawowym i rozszerzonym. 85 proc. zdających egzamin z angielskiego wybrało poziom podstawowy, 15 proc. - poziom rozszerzony.

Reklama

Zdający egzamin na poziomie podstawowym musieli m.in. wysłuchać kilku tekstów, w tym zapowiedzi pięciu programów telewizyjnych oraz krótkiej opowieści o życiu księcia Harry'ego, przeczytać fragment powieści Johna Grishama, a następnie rozwiązać odnoszące się do nich zadania. Mieli także napisać dwa teksty własne: wiadomość do współlokatora z prośbą o zrobienie zakupów oraz list do właściciela hotelu, w którym zostawili jedną ze swoich rzeczy.

Maturzyści zdający na poziomie rozszerzonym odpowiadali m.in. na pytania do wysłuchanego wywiadu z brytyjską aktorką Helen Mirren na temat kreacji, jaką stworzyła w filmie "Królowa", oraz wypowiedzi kilku osób o ich pobycie w Nowym Jorku. Pytania dotyczyły także zamieszczonego w arkuszu egzaminacyjnym fragmentu powieści Jane Green. Zdający musieli również napisać tekst własny na jeden z wybranych tematów; mogli opisać nauczyciela, którego podziwiają, napisać opowiadanie o przygodzie w górach, podczas której spotkali niebezpieczne zwierzę, lub rozprawkę na temat plusów i minusów budowy autostrad.

Według uczniów VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, matura z angielskiego była "banalnie prosta". - Pierwsza część pod względem gramatycznym była łatwiejsza niż matura próbna - mówiły uczennice Marta i Alicja, które pisały egzamin na poziomie rozszerzonym.

- Na egzaminie pojawiło się bardzo trudne słownictwo. Wydaje mi się, że poszło mi dobrze. Było łatwiej niż na próbnej maturze - powiedział ich kolega Piotr.

Według dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Marka Legutki, "okręgowe komisje egzaminacyjne nie zgłosiły większych problemów podczas egzaminu z angielskiego".

Jak poinformował dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, Roman Dziedzic, w województwie śląskim matury przebiegły we wtorek bez zakłóceń, z jednym wyjątkiem - w Cieszynie ulewny deszcz spowodował, że remontowany dach jednej z sal, w której trwała matura, zaczął przeciekać. Dyrektor szkoły obawiał się, że egzamin trzeba będzie przerwać, ale sytuację udało się opanować, a egzamin przedłużono o kilka minut.

Na egzaminie pisemnym maturzyści zdają obowiązkowo: język polski, język obcy i wybrany przedmiot (lub przedmioty - maksymalnie trzy).

Wśród języków obcych najpopularniejszy jest angielski - około 80 proc. maturzystów, czyli blisko 360 tys. zdecydowało się, że na pisemnym egzaminie dojrzałości wykaże się jego znajomością. Na drugim miejscu znalazł się niemiecki - zdawać go będzie 73,9 tys. maturzystów, czyli 16 proc. Język rosyjski chce zdawać 29,5 tys. osób, francuski - 4,8 proc., hiszpański i włoski mniej niż jeden proc. abiturientów (odpowiednio: 800 i 611).

Egzaminy z języków znalazły się także w grupie przedmiotów do wyboru. 162 maturzystów zadeklarowało, że przystąpi do egzaminu z łaciny i kultury antycznej, a 13 - z języka kaszubskiego.

Abiturienci ze szkół dla mniejszości narodowych mają jeszcze obowiązkowe egzaminy pisemne i ustne z języka narodowego: 291 osób przystąpi do egzaminu z białoruskiego, 109 z ukraińskiego i 37 z litewskiego.

Wszyscy maturzyści muszą jeszcze zdać dwa obowiązkowe egzaminy ustne - z języka polskiego i języka obcego nowożytnego. Egzaminy przeprowadzane będą w szkołach przez pracujących w nich nauczycieli.

Maturę w całej Polsce zdaje w tym roku ponad 440 tys. uczniów. Sesja egzaminów pisemnych rozpoczęła się w poniedziałek, potrwa do 21 maja. Egzaminy ustne przeprowadzane będą do 31 maja.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: język | 360 | matura | maturzyści | egzamin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje