Mazurek skomentowała decyzję o zawieszeniu protestu

Ewentualny koniec protestu nie kończy naszych działań na rzecz niepełnosprawnych - powiedziała w niedzielę PAP rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek.

W niedzielę w Sejmie rodzice osób niepełnosprawnych poinformowali, że zawieszają swój protest. "Po 40 dniach zawieszamy protest w Sejmie; decyzja została podjęta jednomyślnie" - powiedziała Iwona Hartwich.  

Reklama

Do tej decyzji odniosła się w rozmowie z PAP rzeczniczka PiS Beata Mazurek.  

"Ewentualny koniec protestu nie kończy naszych działań na rzecz niepełnosprawnych" - powiedziała Mazurek.  

"Rząd przedstawił mapę drogową - chcemy dalej rozmawiać o kompleksowej pomocy i kolejnych rozwiązaniach dla osób niepełnosprawnych" - dodała.  

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwał od 18 kwietnia. Zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie.  

Protestujący przekonywali, że zrealizowano jeden ich postulat - podniesienie renty socjalnej. Zgodnie z już opublikowaną ustawą wzrośnie ona z 865,03 zł do 1029,80 zł.  

Opublikowano również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem jej autorów (posłowie PiS) spełnia ona drugi postulat protestujących i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący uważają jednak, że ta ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje