Media zagraniczne o śmierci Wojciecha Jaruzelskiego

Doniesienia o śmierci generała Wojciecha Jaruzelskiego odbiły się szerokim echem w mediach zagranicznych. Światowe agencje prasowe w pilnych depeszach informują o jego zgonie. Podkreślany jest fakt, że zmarł ostatni komunistyczny przywódca Polski.

 W kolejnych materiałach przedstawiana jest sylwetka zmarłego. Przypomina się, że 13 grudnia 1981 roku Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny. Reuters pisze, że postąpił tak, by "ratować głęboko niepopularnych rządzących Polską i stłumić prodemokratyczny ruch Solidarność".

Reklama

"Ale jako polski przywódca w 1989 r. zwołał rozmowy z przywódcami Solidarności, które utorowały drogę do pierwszych częściowo wolnych wyborów w bloku sowieckim od czasu drugiej wojny światowej" - napisał Reuters. W podobnym tonie tamte wydarzenia przedstawia agencja AFP, zamieszczając obszerną sylwetkę Jaruzelskiego.

"Dla wielu Polaków był sowieckim pachołkiem", który z poparciem Moskwy wprowadził stan wojenny, "gdy pierwsze niezależne związki zawodowe za Żelazną Kurtyną - Solidarność - zagroziły niepopularnym rządom komunistycznym" - zaakcentował Reuters. Zwrócił jednak uwagę, że "inni zaakceptowali jego argumentację, iż decyzja (o wprowadzeniu stanu wojennego) pomogła zapobiec tego rodzaju interwencji wojskowej pod przewodnictwem sowieckim, jak te, które zdławiły podobne protesty na Węgrzech w 1956 roku i w Czechosłowacji w 1968 roku".

Reuters przypomniał, że w okresie stanu wojennego w Polsce zginęły dziesiątki demonstrantów, a tysiące ludzi, w tym przywódca Solidarności Lech Wałęsa, zostało uwięzionych. Agencja odnotowała, że Jaruzelski zawsze bronił wprowadzenia stanu wojennego; twierdził, że było to mniejsze zło, a jednocześnie wyrażał ubolewania z powodu "kosztów społecznych" swojej decyzji.

W obszernym materiale Reuters zwrócił też uwagę, że Wałęsa, który w 1990 roku został prezydentem po Jaruzelskim, "częściowo pojednał się ze swym dawnym wrogiem numer jeden i w ostatnich latach odwiedził Jaruzelskiego w szpitalu i w domu".

Niemiecka agencja dpa w materiale o śmierci Jaruzelskiego wyraziła opinię, że w historii zapisał się nie tylko wprowadzeniem stanu wojennego. "W 1989 roku, w roku historycznego przełomu, przeforsował - wbrew zwolennikom twardej linii w partii komunistycznej - rozmowy Okrągłego Stołu z przedstawicielami ruchu praw obywatelskich i negocjował podział władzy" - napisała dpa.

Agencje odnotowują, że Jaruzelskiego oskarżono o różne przestępstwa, ale nie doszło do wydania na niego wyroku skazującego.

Czeska agencja CTK nawiązała do interwencji państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w 1968 roku i odnotowała, że po latach Jaruzelski przeprosił za wkroczenie tam polskich wojsk, i uznał tamtą interwencję za "politycznie głupi akt".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje