Michał Czerepaniak: Porwani marynarze żyją

Pięciu polskich marynarzy, porwanych przedwczoraj ze statku wybrzeży Nigerii, żyje. Potwierdził to Michał Czerepaniak z firmy Polaris Usługi Morskie, która pośredniczyła w zatrudnieniu członków załogi "Szafira".

- Są cali i zdrowi, nie są chorzy ani ranni. Wiemy to od marynarzy - powiedział Michał Czerepaniak. Zastrzegł, że to jedyne informacje, które może ujawnić. 

Reklama

Wcześniej również armator statku potwierdził, że porwani żyją. Elżbieta Malanowska z firmy Euroafrica powiedziała jednak, że ze względu na dobro marynarzy, nie może informować o szczegółach. Cały czas pracuje sztab operacyjny, powołany przez armatora.

- Sytuacja jest nadzwyczajna. Zależy nam na bezpieczeństwie tych ludzi, i żeby powrócili do rodzin cali i zdrowi - powiedziała przedstawicielka Euroafriki. 

Piraci porwali polskich marynarzy ze statku "Szafir" przedwczoraj. Jedenastu pozostałych załogantów udało się "Szafirem" do portu Onne.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje