Miller nie wróży Sikorskiemu kariery w Europie

Leszek Miller nie wróży Radosławowi Sikorskiemu kariery w Europie. Wczoraj premier oficjalnie wskazał polskiego ministra jako kandydata na szefa unijnej dyplomacji. Szef SLD nie daje mu jednak żadnych szans, bo nie jest ani socjalistą ani kobietą.

Miller dodaje, że skoro szefem Komisji Europejskiej został polityk prawicy, to szefem dyplomacji europejskiej będzie polityk lewicy.

Lider SLD jest przekonany, że przy obsadzie unijnych stanowisk Polacy nie mogą na wiele liczyć, bo premier zgłaszając Sikorskiego na kandydat unijnej dyplomacji sam wykluczył się jako kandydat na szefa Rady Europejskiej. - Zostanie nam na otarcie łez teka komisarza i na miejscu premiera szukałbym kobiety, dlatego że 40 procent funkcji komisarzy powinno być obsadzonych przez kobiety - zaznaczył Miller. 

Reklama

Jakiś czas temu w Brukseli można było usłyszeć, że zbyt twarde stanowisko Radosława Sikorskiego wobec Rosji powoduje, że nie będzie jednomyślnej zgody, by go zaakceptować na szefa unijnej dyplomacji.

Po szczycie w połowie lipca doszły kolejne przeszkody. Okazało się, że francuski prezydent i niemiecka kanclerz widzą na tym stanowisku kobietę, w dodatku z grupy socjalistów. - Widzę pewną logikę. Jeśli szefem Komisji Europejskiej jest chadek, to szefową unijnej dyplomacji powinna być socjalistka - powiedziała Angela Merkel.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje