Miller: W środę spotkanie z Jaruzelskim, być może również z Kwaśniewskim

Szef SLD Leszek Miller powiedział, że w środę razem z Józefem Oleksym złożą wizytę gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu; być może dojdzie też do spotkania z b. prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. SLD chce zaprosić Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego na Kongres Lewicy.

- W środę - jeśli zdrowie generała pozwoli, a mam nadzieję, że tak - razem z Józefem Oleksym złożymy wizytę panu generałowi Jaruzelskiemu i być może jutro spotkamy się także z Aleksandrem Kwaśniewskim - powiedział Miller we wtorek wieczorem w TVN24. Spotkanie przedstawicieli SLD z Jaruzelskim było zaplanowane na wtorek, jednak zostało przełożone na środę, o czym informował rzecznik SLD Dariusz Joński.

Reklama

W poniedziałek na Kongres Lewicy został zaproszony b. prezydent Lech Wałęsa, który zaproszenie przyjął.

Po informacji o zaproszeniu Wałęsy, Józef Oleksy, polityk SLD, b. premier, zaangażowany w organizację Kongresu, powiedział w poniedziałek w TVN24, że w sytuacji, gdy zapraszany jest człowiek, który "obalił pierwszy lewicowy rząd w Polsce demokratycznej, obalił przy pomocy służb i nigdy słowa samokrytyki nie złożył", a "Leszek Miller klęka przed nim i prosi go jako idola, żeby zechciał być na Kongresie Lewicy", jego (Oleksego) tam nie może być.

Oleksy stwierdził też, że Miller postąpił nielojalnie wobec komitetu organizacyjnego kongresu, zapraszając Wałęsę i "nie mówiąc nikomu słowa". Zapowiedział, że będzie wnioskował, by Miller przejął po nim kierowanie Radą Programową, która organizuje kongres.

Miller, komentując we wtorek wypowiedź Oleksego, mówił: "Gdybym kierował się osobistymi uprzedzeniami i własnym interesem, nie własnej formacji, rozpamiętywał, co mi kto powiedział lub zrobił, nie mógłbym wyjść z domu".

Po południu we wtorek spotkało się kierownictwo SLD. - Przeanalizowaliśmy stopień przygotowań do Kongresu Lewicy i uznaliśmy, że są one zaawansowane, a koncepcja zaproszenia trzech byłych prezydentów jest cenną i na pewno podniesie rangę tego wydarzenia - poinformował po tym spotkaniu Miller. Wyraził też przekonanie, że sukces Kongresu będzie w dużej mierze również sukcesem osobistym Oleksego.

Oleksy, który razem z Millerem uczestniczył we wtorkowej konferencji prasowej, był pytany, czy w takim razie jego zarzuty pod adresem Wałęsy idą w niepamięć. - Mówimy cały czas o trzech prezydentach. Leszek Miller już zaprosił jednego z nich (Wałęsę - red.), a dwóch będzie dziś, jutro zaproszonych, więc trzymajmy się tej formuły - zaznaczył.

Odnosząc się z kolei do swoich zarzutów wobec Millera, że ten "klęka przed Wałęsą", Oleksy powiedział: "To było moje wrażenie po obejrzeniu migawki telewizyjnej, które - jak mi dzisiaj wytłumaczono - było złudzeniem optycznym. Leszek Miler też mi wypomniał Częstochowę i klęcznik, kiedy to w imieniu polskiej lewicy odwiedzałem sanktuarium". - W gorączce politycznej mówi się różne słowa. Ważne, aby nie wykopywały one przepaści, których nie można zapełnić - wtórował mu Miller.

Jak ocenił szef SLD, Jaruzelski zgodzi się być gościem czerwcowego Kongresu. - Rozmawiałem wczoraj telefonicznie z Wojciechem Jaruzelskim i wieczorem z Józefem Oleksym i Krzysztofem Gawkowskim odwiedzimy generała - mówił Miller.

Dziennikarze dopytywali polityków Sojuszu, czy nie obawiają się, że udziału w Kongresie odmówi Kwaśniewski. - Nie sądzę, aby miał odmówić. Sam był zwolennikiem kongresu lewicy, wie, że jest ważną postacią tego kongresu - ocenił Oleksy.

Wcześniej we wtorek Lech Wałęsa powiedział dziennikarzom, że nie wie, jakie Oleksy ma powody, by rezygnować z udziału w Kongresie. - Mamy demokrację. Ja przecież nie dołączę do lewicy, ja jestem roztropnym prawicowcem - powiedział b. prezydent. Odnosząc się do słów Oleksego o nim, Wałęsa powiedział: "Z tego widać, że nie wybaczył mi, ale co ja zrobię?".

Miller zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami, że zaproszenie na Kongres b. prezydentów: Wałęsy, Kwaśniewskiego i Jaruzelskiego wynika z polskiej historii.

Pytany, czy nie obawia się, że dojdzie do nieporozumień między np. Wałęsą a Jaruzelskim, odpowiedział, że "nie zaprasza byłych prezydentów, żeby prawili sobie dusery, żeby wymieniali poglądy o nich samych".

- Uważam, że gdyby udało się zgromadzić tych trzech wybitnych Polaków, to dla rangi i znaczenia Kongresu Lewicy byłoby bardzo dobrze - powiedział szef SLD. Dodał, że każdy z b. prezydentów powinien mieć szansę wystąpienia podczas Kongresu.

Kongres Lewicy Programowej organizowany jest przez SLD 16 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie. Ma wziąć w nim udział ponad sto partii, organizacji i stowarzyszeń. Celem zjazdu ma być debata o przyszłości lewicy, jednak nie jej zjednoczenie. SLD nie widzi na kongresie miejsca dla Ruchu Palikota.

W najbliższym czasie powołany ma zostać Komitet Honorowy Kongresu. Politycy Sojuszu liczą, że w jego skład wejdzie m.in. b. prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Dowiedz się więcej na temat: Sojusz Lewicy Demokratycznej

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje