Mimo licznych prób w Polsce nie udało się wprowadzić ustawy dot. in vitro

Pierwszy projekt regulujący kwestię in vitro został przedstawiony w 2008 r. Chociaż w ostatnich latach do Sejmu trafiło kilka projektów w sprawie tej metody zapłodnienia, do tej pory w Polsce nie udało się wprowadzić ustawy.

W czasie poprzedniej kadencji Sejmu odrzucone zostały projekty, które całkowicie zakazywały tej metody i wprowadzały kary za jej stosowanie. Jednak w obecnej kadencji ponownie przedstawiono takie projekty. Są także propozycje, które zezwalają na mrożenie zarodków. Rząd bez uchwalenia ustawy, rozpoczął program refundacji in vitro, w którym określono także zasady stosowania tej metody.

PO zapowiadała zgłoszenie projektu klubowego, ale do tej pory nie doszło do porozumienia. Klub pracował nad dwoma propozycjami: Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Jarosława Gowina. Kidawa-Błońska chciała w swoim projekcie dać dostęp do in vitro nie tylko małżeństwom, ale też parom i samotnym matkom (wszyscy będą musieli wykazać, że podjęli wcześniej leczenie w związku z niepłodnością). Proponowała też, aby zarodki można było mrozić, ale nie niszczyć. Projekt zakazywał selekcji zarodków i handlu nimi. W jej projekcie nie było za to mowy o refundacji in vitro z budżetu państwa. Projekt Gowina z kolei nie przewidywał mrożenia zarodków (proponował, aby wytwarzać ich maksymalnie dwa, ale pod warunkiem, że oba miałyby być implantowane); proponował też in vitro tylko dla małżeństw.

Reklama

Do Sejmu trafiły także dwie, niemalże identyczne propozycje nowelizacji ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów, złożone przez kluby: Ruchu Palikota i SLD. Obie propozycje dopuszczają m.in. tworzenie i zamrażanie wielu zarodków. Zakładają licencjonowanie lecznic, w których wykonywane są zapłodnienia metodą in vitro; umożliwiają korzystanie z metody in vitro nie tylko parom. Jednym z założeń projektów jest też traktowanie in vitro jako świadczenia licencjonowanego. Projekty zakładają też stosowanie diagnostyki preimplantacyjnej.

Z kolei posłowie PiS złożyli w Sejmie dwa projekty ustaw zakazujących in vitro. Projekt o zakazie zapłodnienia pozaustrojowego i manipulacji informacją genetyczną, autorstwa szefa sejmowej komisji zdrowia Bolesława Piechy (PiS) zakazuje "tworzenia embrionu ludzkiego poza organizmem kobiety". Zakazuje ponadto działań powodujących śmierć embrionu ludzkiego oraz odpłatne lub nieodpłatne rozporządzanie embrionem. Przewiduje też ochronę informacji genetycznej.

Drugi projekt o ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego autorstwa m.in. Jana Dziedziczaka (PiS) wprowadza "zakaz powodowania śmierci embrionu ludzkiego". Zakazuje również tworzenia embrionów poza organizmem kobiety. Kontynuowane byłyby jedynie procedury zapłodnienia pozaustrojowego rozpoczęte do dnia wejścia w życie ustawy.

Oba projekty przewidują, że zastosowanie metody in vitro miałoby być karane grzywną, ograniczeniem wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Ingerencje w genom ludzki, powodujące jego dziedziczne zmiany, podlegałyby karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ta sama kara obowiązywałaby za klonowanie.

Projekt dotyczący in vitro złożył też klub Solidarnej Polski. Projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty zakłada wprowadzenie zakazu mrożenia ludzkich embrionów do 2014 roku. Politycy SP, uzasadniając projekt, oceniali, że "de facto wymusi" on przygotowanie "kompleksowego rozwiązania w zakresie in vitro".

Od 1 lipca funkcjonuje rządowy program refundacji in vitro. Para, która chce zakwalifikować się do programu in vitro, musi spełnić określone warunki. Z refundowanego zabiegu in vitro mogą skorzystać pary, u których stwierdzono bezwzględną przyczynę niepłodności lub udokumentowano nieskuteczne leczenie niepłodności w ciągu ostatniego roku przed zgłoszeniem się do programu.

Wprowadzono także kryterium wieku dla kobiet; do programu kwalifikowane mogą być kobiety do 40. roku życia. Wykluczone są natomiast kobiety, które miały problemy z donoszeniem wcześniejszych ciąż. Nie przewidziano także dawstwa komórek jajowych lub plemników od innych osób.

Aby uczestniczyć w programie nie trzeba być małżeństwem, nie określono bowiem statusu prawnego pary, która może wziąć w nim udział. Finansowane są maksymalnie trzy próby zapłodnienia in vitro dla jednej pary. Program dopuszcza jednorazowe zapłodnienie maksymalnie sześciu komórek jajowych oraz przeniesienie do macicy jednego zarodka.

Dowiedz się więcej na temat: in vitro | zapłodnienie in vitro

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje