Minister Gliński o budowie pomnika w Smoleńsku

Minister Piotr Gliński przyznaje, że sprawa budowy pomnika na miejscu katastrofy prezydenckiego Tupolewa w Smoleńsku utknęła w martwym punkcie.

Wicepremier i minister kultury, gość radiowej Trójki przypomniał, że konkurs na projekt pomnika został rozstrzygnięty już ponad cztery lata temu. Podkreślił jednocześnie, że od pewnego czasu Rosjanie niechętnie współpracują w sprawie jego budowy i mnożą przeszkody. 

Reklama

Jak mówił, mimo prób porozumienia podejmowanych przez stronę polską Rosjanie nie byli elastyczni, a z drugiej zachowywali się trochę nieprzewidywalnie. "Jeżeli na coś się umawiamy, to po to, żeby to realizować, a nie opowiadać, że to przeszkadza transportowi lądowemu czy lotniczemu (...) tym bardziej, że te argumenty były dość absurdalne, bo niski murek nie może przeszkadzać samolotom" - powiedział Piotr Gliński. Ponowił też apel do Rosjan o zrealizowanie projektu.

Konkurs na projekt pomnika w Smoleńsku wygrał zespół, którego członkami byli Dariusz Śmiechowski, Dariusz Komorek i Andrzej Sołyga. Pomnik ma mieć charakter czarnego, wysokiego muru, na którym mają być umieszczone m.in. inskrypcje z nazwiskami ofiar katastrofy smoleńskiej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje