Minister sprawiedliwości nie będzie zmieniał przepisów antyaborcyjnych

Przepisy antyaborcyjne po staremu. Resort sprawiedliwości przyznaje, że Komisja Kodyfikacyjna zaproponowała zmiany, ale wbrew informacjom prasy Marek Biernacki z nich nie skorzystał. Chodzi o pomysł karania więzieniem do 5 lat za spowodowanie śmierci dziecka poczętego niezdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki.

Wiceszef resortu Wojciech Węgrzyn powiedział IAR, że Komisja Kodyfikacyjna jest organem doradczym ministra i z efektami jej prac szef resortu może się zgodzić lub je odrzucić. - Tak też było w tym przypadku - dodał Węgrzyn. Minister skorzystał jedynie ze wskazówek w części ogólnej kodeksu karnego, co jednak nie ma związku z przepisami antyaborcyjnymi.

Reklama

Wiceminister dodał, że Marek Biernacki nie ma zamiaru zmieniać przepisów dotyczących ścigania za gwałt, które dopiero zostały zreformowane. Chodzi o ściganie z urzędu przestępstwa gwałtu, a nie jak dotąd na wniosek osoby pokrzywdzonej.

Dodał, że komisja kodyfikacyjna, która przygotowała ten projekt zakończyła już działalność, a kilka dni temu premier powołał nowy jej skład.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje