Minister zdrowia o reformie szpitali: Dobra zmiana

"Nie planujemy rewolucji, planujemy zmianę, dobrą zmianę" - powiedział minister zdrowia Konstanty Radziwiłł na konferencji prasowej na temat projektu ustawy dot. sieci szpitali. Zaznaczył, że proponowany w ustawie system funkcjonuje w innych krajach.

"To projekt ważny, choć na samym początku chcę powiedzieć: Nie planujemy rewolucji, wbrew temu, co niektórzy uważają. Planujemy tylko zmianę, dobrą zmianę" - powiedział minister zdrowia.

Ryczałtowe wynagradzenie

Reklama

Zaznaczył, że na temat projektu powiedziano już bardzo dużo. Dlatego - jak podkreślił - skupi się tylko na sprawach, które budzą najwięcej emocji, kontrowersji, pytań i wątpliwości. W tym kontekście mówił o ryczałtowym wynagrodzeniu szpitali sieciowych. Przekonywał, że tego rodzaju rozwiązania istnieją w kilku krajach i sprawdzają się lepiej niż system obowiązujący w Polsce.

"Przy ustalaniu wysokości ryczałtu, w pierwszym okresie - prawdopodobnie będą to okresy kwartalne - za podstawę będzie służyć aktywność tego szpitala w poprzednim okresie, czyli takie elementy, jak liczba wykonanych i sprawozdanych świadczeń" - wyjaśnił minister. Mówił, że na razie, w niewielkim stopniu, ryczałt będzie uzależniony od aktywności i jakości świadczeń w szpitalu.

Szef MZ uważa, że szpitale w sieci, które otrzymają na swoje funkcjonowanie środki w formie ryczałtu, będą bardziej elastyczne. "Dzięki temu, że taki rodzaj wynagradzania będzie obwiązywał, szpital będzie bardziej elastyczny np. w możliwości przenoszenia pacjenta z jednego oddziału do drugiego; z leczenia nie jednej, tylko kilku chorób, które u pacjenta występują. Bo jak wiadomo dzisiaj w systemie, który obowiązuje są z tym duże problemy" - mówił.

Sieć szpitali od 1 października

Rząd przyjął we wtorek projekt dot. utworzenia systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, czyli tzw. sieci szpitali. Ma ona powstać od 1 października, a nie - jak pierwotnie planowano - od 1 lipca.

Do sieci szpitale będą kwalifikowane po spełnieniu ściśle określonych kryteriów dotyczących zakresu i charakteru udzielanych świadczeń - niezależnie od struktury własności (czyli mogą to być podmioty publiczne i niepubliczne). Szpitale znajdujące się w sieci będą podzielone na siedem różnych poziomów systemu zabezpieczenia, a kwalifikacji do każdego poziomu będzie się dokonywać na cztery kolejne lata kalendarzowe. Placówka zakwalifikowana do sieci będzie miała zagwarantowane zawarcie umowy z NFZ.

Szpitale w sieci będą otrzymywały środki na swoje funkcjonowanie w formie ryczałtu, którego wysokość będzie powiązana z wartością świadczeń zrealizowanych w poprzednich okresach. Ryczałt - oprócz świadczeń szpitalnych - obejmie również świadczenia: ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (realizowane w przychodniach przyszpitalnych) i rehabilitacji leczniczej. 

91 proc. środków trafi do sieci

"Szacujemy, że 91 proc. środków na opiekę szpitalną trafi do szpitali sieciowych, a 9 proc. poza sieć" - powiedział w czwartek minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Podkreślił, że zasady dostępu do sieci będą równe dla szpitali publicznych i prywatnych.

Minister zaznaczył, że takie szacunki "to nie jest zamiar, tylko wynik policzenia tego, jak środki wędrowały do placówek szpitalnych w roku 2015". "Szpitale, które według zaplanowanych kryteriów znajdą się w sieci, jeśli spojrzeć na ich finansowanie w roku 2015, konsumowały właśnie 91 proc. tych świadczeń, które wypłacał na szpitalnictwo Narodowy Fundusz Zdrowia, a 9 proc. trafiało do pozostałych szpitali, które oczywiście nie będą likwidowane, tylko na zasadach, których nie zmieniamy, będą konkurowały o kontrakt w konkursach" - wyjaśnił Radziwiłł.

"Nie dotyczy to takich obszarów, jeśli chodzi o świadczenia stacjonarne, jak psychiatria, opieka paliatywna i długoterminowa, ponieważ one będą (...) konkurować też w konkursach na zasadach takich samych, jak dotychczas, tutaj nic się nie zmienia. Oczywiście tak samo będzie, jeśli chodzi o pozostałe zakresy świadczeń kontraktowanych przez NFZ" - dodał minister.

Radziwiłł podkreślił też, że dostęp do sieci szpitali będzie równy dla placówek publicznych i prywatnych: "Bardzo mocno podkreślam, że nie ma wśród kryteriów dostępu do sieci w ogóle takiego kryterium jak własność. Wszystkie szpitale mają prawo być zaliczone do sieci na takich samych zasadach, niezależnie od tego, czy są szpitalami publicznymi, dawnymi szpitalami publicznymi, czy prywatnymi" - mówił.

Minister przekonywał, że na zmianach zyskają pacjenci niezaradni i zagubieni w systemie. "Ci niezaradni, słabi, biedni zagubieni w systemie pacjenci, a także często ich opiekunowie (...) nie potrafią sobie poradzić ze znalezieniem miejsca, w którym mogą kontynuować leczenie, ale co gorsza tam zderzają się z problemem strasznych kolejek" - powiedział. Jak dodał, teraz albo są kierowani do gabinetów prywatnych, ze wszystkimi tego konsekwencjami finansowymi, albo czekają w "strasznie długich kolejkach, które niweczą efekt dobrego leczenia szpitalnego".

W jego opinii ta sytuacja zmieni się dzięki reformie szpitali, bo koordynacja opieki będzie wpisana w wynagrodzenie szpitala. Wyjaśnił, że w ramach ryczałtu szpital otrzyma pieniądze nie tylko na hospitalizację, ale także na opiekę poszpitalną w poradniach specjalistycznych przyszpitalnych i w razie potrzeby, na rehabilitację.

Dowiedz się więcej na temat: Konstanty Radziwiłł

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje