Ministerstwo Zdrowia ustawiło przetarg? Jest odpowiedź

Zastrzeżenia NIK dot. przetargów na zakup dentobusów, m.in. ws. wymogu posiadania ogrzewanej przedniej szyby, są chybione – powiedział PAP w czwartek rzecznik ministerstwa zdrowia Krzysztof Jakubiak.

Najwyższa Izba Kontroli oceniła w ustaleniach z wykonania budżetu państwa w 2017 r. w części dotyczącej zdrowia m.in., że kontrola zakupu 16 dentobusów wykazała nieprawidłowości.

Reklama

Zdaniem NIK, sporządzając opis przedmiotu zamówienia, określono cechy techniczne pojazdu bazowego w sposób powodujący ograniczenie kręgu wykonawców. "Elektrycznie ogrzewana szyba przednia nie stanowi standardowego wyposażenia tego typu pojazdów, a ze względu na krótki termin realizacji zamówienia, nie mogły być brane pod uwagę pojazdy bazowe wykonywane na specjalne zamówienie" - oceniła NIK. NIK podnosiła ponadto, że szacunkową wartość zamówienia w postępowaniu na zakup 16 szt. dentobusów ustalono bez zachowania należytej staranności. Według NIK, niezasadnie zastosowano skrócenie terminu na złożenie ofert. 

Rzecznik MZ przekazał PAP, że resort zdrowia odniósł się w piśmie do NIK 9 maja br. Ministerstwo - jak powiedział - podnosiło wówczas m.in., że wszystkie marki samochodów mają obecnie w swoich ofertach możliwość montażu elektrycznie podgrzewanych szyb.

"W samochodach dostawczych, np. takich marek jak Volkswagen, Ford Transit, Fiat Talento są standardowo montowane w wiązkach elektrycznych przewody, które pozwalają wstawić takie szyby na etapie po dostarczeniu do dealera, więc w momencie tworzenia zabudowy specjalnej. Należy uznać, że pojazdy przekazywane przez producenta pojazdu bazowego posiadają w standardzie możliwość założenia ogrzewanej szyby przedniej" - wskazał rzecznik. "Naszym zdaniem, zarzut dot. szyb jest chybiony. Tym bardziej, że nie było pytań w tym zakresie ze strony wykonawców w czasie przetargu. Nie można mówić, że zrobiliśmy coś źle" - dodał.

Rzecznik MZ podniósł, że resort jako podmiot, który organizował przetarg, ma prawo określić warunki, jakie pojazdy muszą spełnić. Podkreślił, że warunki przygotowano wspólnie z ekspertami Polskiego Związku Motorowego i dentystami. Wskazał, że leczenie w ogrzewanym dentobusie odbywać się ma również w okresie zimowym, gdy na szybie pojazdu zbiera się lód i śnieg, więc podgrzewana przednia szyba jest potrzebna.

O zastrzeżeniach NIK poinformowało w czwartek Radio Zet.

Narodowy Fundusz Zdrowia informował na początku czerwca, że z leczenia stomatologicznego w dentobusach skorzystało już kilka tys. dzieci. W dentobusach udzielane są świadczenia ogólnostomatologiczne oraz profilaktyczne, w tym m.in. wizyty adaptacyjne, lakierowanie, badania okresowe i kontrolne oraz leczenie próchnicy. Z dentobusów korzystają uczniowie małych szkół w miejscowościach, w których nie ma gabinetu lekarza dentysty.

Badania epidemiologiczne w ostatnich latach wykazują, że ponad połowa polskich trzylatków ma próchnicę - średnio po dwa zęby z ubytkami. Odsetek ten narasta z czasem - w przypadku 18-latków próchnicę ma już 90 proc. - średnio siedem zębów z ubytkami.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje