Misiewicz: Będę kierował sprawę wypowiedzi Misiło do sądu

Skończył się już czas pobłażania na tego typu sformułowania i będę kierował sprawę do sądu, nie zażywam żadnych narkotyków - powiedział w niedzielę były rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz, odnosząc się do wypowiedzi Piotra Misiło (Nowoczesna).

Jak dodał Misiewicz w TVP Info, "liczę, że pan Misiło przed sądem będzie umiał powiedzieć przepraszam; tak powinni robić ludzie honoru, wtedy kiedy mówią nieprawdę". "Będę jutro z prawnikami się widział i myślę, że to kwestia dnia lub dwóch i ten pozew będzie złożony" - poinformował.

Reklama

Misiło w niedzielę na antenie TVP Info powiedział: "Kilka dni temu złożyłem interpelację do Ministerstwa Obrony Narodowej, aby pan (minister obrony narodowej Mariusz) Błaszczak zechciał udostępnić nam wykaz wszystkich transakcji na kartach kredytowych, bo chciałbym się dowiedzieć, czy pan Misiewicz nie kupował narkotyków na przykład w jednym z klubów nocnych, płacąc kartą kredytową". "Ja nie mówię, że płacił; ja mówię, że chciałbym się dowiedziałem, czy czasem nie płacił" - zaznaczył Misiło.

"Chcę wierzyć, że to naprawdę był głupi wygłup (...) Ale to nie jest kwestia wiary. W moim przypadku skończył się już ten czas pobłażania na tego typu sformułowania i będę kierował sprawę do sądu. Ja żadnej karty kredytowej nie posiadałem, nie zażywam żadnych narkotyków" - podkreślił Misiewicz.

Wcześniej Misiewicz odniósł się do wypowiedzi Misiło na Twitterze. Poinformował, że skonsultuje sprawę ze swoimi prawnikami i "chętnie spotka się" z Misiło w sądzie. "Panie @Piotr_Misilo skonsultuję z prawnikami Pańską wypowiedź w #Woronicza17 dot. narkotyków, bo chętnie spotkam się z Panem w Sądzie. Jako szef Gab. Polit. @MON_GOV_PL nie posiadałem sł. karty kredytowej i przez cały okres nie wydałem ani 1 zł. z funduszu reprezentacyjnego" - napisał Misiewicz.

Misiło pyta o wydatki MON


Pod koniec lipca 2017 r. poseł Piotr Misiło (Nowoczesna) zwrócił się do MON z pytaniem, jaka jest liczba służbowych kart płatniczych i kredytowych w MON oraz o wielkość wydatków dokonywanych tymi kartami. W odpowiedzi ówczesny wiceszef MON Bartosz Kownacki napisał, że łączna liczba służbowych kart w 2016 r. wynosiła 832 (131 kart kredytowych i 701 kart płatniczych), natomiast w pierwszym półroczu 2017 r. było ich 733 (132 kredytowe i 601 kart płatniczych).

"W wyniku użycia kart w 2016 r. została wydatkowana kwota 9 mln 540 tys. 317 zł (w tym: przy użyciu kart kredytowych - 896 tys. 679 zł oraz kart płatniczych - 8 mln 643 tys. 638 zł), natomiast w I półroczu 2017 r. - kwota 5 mln 258 tys. 61 zł (w tym: przy użyciu kart kredytowych - 760 tys. 528 zł oraz kart płatniczych - 4 mln 497 tys. 533 zł)" - napisał w piśmie Kownacki.

MON w wydanym w piątek po południu komunikacie podał, że w 2015 roku kwoty te były wyższe niż w latach 2016 i 2017. "W 2015 roku Siły Zbrojne posiadały 842 karty płatnicze, a wydatkowano 9 mln 646 tys. zł. To więcej niż w latach 2016 i 2017 - w 2016 roku w wojsku funkcjonowały 832 karty, a wydano z nich 9 mln 540 tys. zł. Natomiast w ubiegłym roku użytkowano 746 kart, wydatkowano 9 mln 536 tys. zł" - napisano.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje