MON o przetargu na śmigłowce

W najbliższych dniach będzie wiadomo, które z oferowanych w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla wojska maszyny zostaną zakwalifikowane do prób - poinformował wiceminister obrony Czesław Mroczek.

- Mamy już ocenę ofert offsetowych, dokonaną przez ministra gospodarki. W MON kończymy formalny etap prac, mamy kompletną dokumentację potrzebną do rozstrzygnięcia. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu komisja przetargowa zakończy prace, a 21 kwietnia planujemy wskazać oferenta, który przechodzi do dalszego postępowania - powiedział Mroczek. Tym etapem mają być praktyczne próby.

Reklama

Ostateczne oferty w przetargu na 70 wielozadaniowych śmigłowców dla wojska złożyły pod koniec grudnia ub.r. trzy konsorcja: amerykańska firma Sikorsky i należące do niej PZL Mielec, oferujące śmigłowiec S-70i Black Hawk i jego morską wersję Seahawk; będące własnością włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland zakłady PZL Świdnik - oferujące maszynę AW149; konsorcjum zawiązane przez Airbus Helicopters - z maszyną H225M (wcześniejsze oznaczenie EC725).

Poprzednio termin składania ostatecznych ofert był dwukrotnie przesuwany.

Po ocenie ofert wszyscy startujący w przetargu mają otrzymać informację, czy oferty spełniają wymagania i kto złożył najkorzystniejszą. Potem rozpoczną się próby śmigłowca lub śmigłowców - jeżeli wymagania spełni więcej niż jedna maszyna. Wybór śmigłowca i podpisanie umowy mają nastąpić w tym roku.

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. Początkowo dotyczył 26 śmigłowców, potem rozszerzono go na 70 maszyn. Śmigłowce w wersjach transportowej, bojowych misji poszukiwawczo-ratowniczych oraz morskiej do zwalczania okrętów podwodnych mają być produkowane na podstawie jednej wspólnej platformy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje