Morawiecki rozmawiał z Merkel: Oczekujemy stanowczej odpowiedzi UE

- Rozmawialiśmy o oburzającym ataku gazu w Salisbury. UE powinna dać stanowczą odpowiedź i oczekujemy, że jej reakcja na rosyjski atak będzie wyraźna - ocenił premier Mateusz Morawiecki, który skomentował atak na Siergieja Skripala.

- Uważamy, że bliska współpraca między naszymi państwami jest niezbędna w zapewnieniu dobrej współpracy między państwami Europy, szczególnie po brexicie - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Reklama

- Rozmawialiśmy o oburzającym ataku gazu w Salisbury. Uzgodniliśmy z Merkel, że UE powinna dać stanowczą, a nie tylko symboliczną odpowiedź, oczekujemy od UE, aby w konkluzjach po Radzie Europejskiej, temat rosyjskiego ataku również się znalazł - zapowiedział Morawiecki.

- Atak odbył się na terytorium jednego z państw członkowskich UE i na terytorium jednego z państw członkowskich NATO. Uważamy, że taka zharmonizowana, solidarna odpowiedź jest potrzebna po to, żeby agresor rosyjski wiedział, że nie może sobie pozwolić na taką politykę atakowania jakiegokolwiek z krajów NATO, jakiegokolwiek z krajów UE - powiedział Morawiecki.

- Uważamy, że są poważne informacje, że Rosja ma coś z tym wspólnego. Dobrze, że Wielka Brytania działa w sposób przejrzysty - dodała Merkel.

Wśród tematów spotkania Morawiecki wymienił także "ostatnie działania protekcjonistyczne", które pojawiły się na świecie. Jak dodał, wspólnie z Merkel skomentowali je "jako coś niepokojącego".

Merkel: - Jeśli chodzi o relacje bilateralne, to mamy zbieżne interesy.

- Oboje mamy takie samo stanowisko w sprawie Skripala i ataku w Salisbury. Rozmawiałam też z premier May i stoimy ręka w rękę. Na Radzie Europejskiej omówimy ten temat - dodała.

Merkel: Mamy zgodne stanowisko ws. Ukrainy; niestety nie mamy bardzo widocznych postępów, jeśli chodzi o realizację porozumień mińskich, będziemy nalegać, by to się zmieniło.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje