Morawieckiego nowe pomysły dla wyborców

Polityka rodzinna, senioralna, do tego plan inwestycyjny dla samorządów, głównie w obszarze lokalnej infrastruktury drogowej, a także kolejne ułatwienia dla firm i drobnej przedsiębiorczości - PiS rozpoczyna kampanię wyborczą i prezentuje plan działań na najbliższe miesiące. Premier Mateusz Morawiecki, w jednym z najlepszych dotychczas wystąpień, mówił: stać nas na wiele programów społecznych i gospodarczych. To nas będzie prowadzić do zwycięstwa - zapowiedział.

Wystąpienie Morawieckiego było ważne co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, zaprezentowany został plan działań na najbliższe miesiące. Po drugie, odczuwalna była - w słowach premiera - zmiana nastawienia do prowadzonej polityki rozwojowej. Zamiast - poszukiwania nowego modelu, tym razem wybrzmiał wyraźnie komunikat, że Polska jest na właściwej drodze. Całościowa wizja państwa nie może koncentrować się wyłącznie na sprawach gospodarczych, ale, na co wielokrotnie zwracał wcześniej uwagę - społecznych.

Reklama

Nowy plan pojawił się kilkanaście godzin po tym jak "najbardziej krytyczna" według minister finansów Teresy Czerwińskiej agencja ratingowa Standard&Poor’s podwyższyła perspektywę ratingu Polski.

W pomysłach Morawieckiego nie chodzi o plan rozwojowy wyłącznie z perspektywy polityki centralnej i wskaźników makrogospodarczych. Rzecz nie tylko o dużych miastach. Dlatego zapowiedział kolejne programy społeczne: dla rodzin i seniorów, jak i gospodarcze: dla gmin i obszarów wiejskich.

- Pokazaliśmy, że można mieć inną ofertę dla społeczeństwa. Wciąż kilka propozycji przed nami. Pokazaliśmy też, że można inaczej prowadzić politykę gospodarczą i społeczną. Nasz obóz polityczny jest po to, żeby dawać społeczeństwu coraz więcej bezpieczeństwa w różnych wymiarach: społecznym, finansowym, międzynarodowym, obronnym i prawnym - tłumaczył Morawiecki.

Podsumowanie dwóch lat

Premier przypomniał, że trwa właśnie ogromny proces dywersyfikacji źródeł dostaw ropy i gazu. Trwają negocjacje w sprawie budowy Korytarza Norweskiego i rurociągu Baltic Pipe (który ma być częścią korytarza gazowego łączącego Norwegię przez Danię z Polską). - Dbamy o bezpieczeństwo obronne. Podpisaliśmy umowę na zakup systemu Patriot - kluczowego systemu dla polityki obronnej kraju - dodał.

- Ruszamy z naszymi wieloma projektami, kontynuujemy wielkie inwestycje, które miały być niemożliwe, jak Via Carpatia, Centralny Port Komunikacyjny, Via Baltica, Czyste Powietrze, program Mieszkanie+, w ramach którego już w 2019 r. - to jest zobowiązanie, które składam - ma być w budowie 100 tys. mieszkań - podkreślił Morawiecki.

Przypomniał także, że wiele z projektów, które zostały w przeciągu ostatnich dwóch lat wdrożone i zrealizowane, były możliwe dzięki skutecznej polityce budżetowej, odpowiedzialnemu podejściu do finansów państwa. - Doprowadziliśmy do wzrostu gospodarki. Na wszystkie nasze programy są pieniądze dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego. Były możliwe przy niższym deficycie budżetowym, przy obniżonym długu publicznym. My mamy nasz model gospodarczy. Pokazujemy, gdzie były te pieniądze zakopane. W różnych karuzelach VAT, w cysternach z paliwami, w przemycanych papierosach i alkoholu, w fikcyjnym handlu telefonami komórkowymi, w wyłudzeniach i oszustwach, które pozbawiały przez lata Polskę nie miliardów, a dziesiątków miliardów złotych - przypomniał.

Piątka Morawieckiego

Kluczowe w wystąpieniu premiera było jednak przybliżenie nowych programów, rozszerzanych na kolejne grupy społeczne. I chociaż efekt, który jest do osiągnięcia jest znacznie mniejszy niż w przypadku wcześniejszych (jak chociażby 500+; Mieszkanie+, podwyżki emerytur), to jednak pozwala dotrzeć do konkretnych grup wyborców, które potencjalnie mogły do tej pory z szerokich zmian proponowanych przez PiS nie korzystać wcale lub czerpać jedynie w ograniczonym zakresie.

Pierwszym jest projekt "Wyprawka". - Chcemy żeby każde dziecko w wieku szkolnym do ukończenia 18. roku życia, które uczęszcza do szkoły podstawowej i liceum, otrzymywało 300 zł na wyprawkę przed każdym rokiem szkolnym. To będzie kolejny element naszego programu społecznego - zapowiedział.

Drugim elementem jest kolejna obniżka stawki CIT dla mikroprzedsiębiorców. W 2017 firmy z obrotami do 1,2 mln euro płacą CIT 15 proc. (wcześniej 19 proc.). Od 2019 r. stawka ta ma spaść do 9 proc., co będzie najniższym poziomem w całej Unii Europejskiej. Z preferencyjnych, obniżonych warunków dla podatku może skorzystać kilkaset tysięcy firm w Polsce.

Po trzecie, dla seniorów przygotowany zostanie program "Dostępność+". - W najbliższych latach zagwarantujemy 23 mld zł na ten program, żeby poprawić warunki życia osobom słabszym, niepełnosprawnym, seniorom. To tyle ile wydajemy rocznie na 500+ - zapowiedział premier. Do tego w planach jest także minimalna emerytura dla kobiet, którym obecnie nie przysługuje ze względu na wychowywanie dzieci zamiast podjęcia pracy zarobkowej. - Każdy się zgodzi, że nikt nie robi więcej dla przyszłości Polski, niż te panie, które wychowują wiele dzieci. To jest dla nas program niezwykle kluczowy - tłumaczył.

Wyciągniemy firmy z szarej strefy

Rząd wraca też do programu "Mała firma, mały ZUS" - chodzi o proporcjonalną wysokość składki na ubezpieczenia społeczne w zależności od osiąganych przychodów. - Dzięki temu wyciągniemy firmy z szarej strefy. Nie może być tak, że właściciel warsztatu, fryzjerka, z zarobkami 3 tys. miesięcznie płacą taki sam ZUS jak przedsiębiorcy zarabiający dużo więcej - tłumaczył.

Piąty punkt z zaprezentowanego planu to specjalny fundusz na lokalne inwestycje samorządowe. - Przeznaczyliśmy 1,5 mld zł w tym roku na gminne i powiatowe drogi. Utworzymy specjalny fundusz tej jesieni, co najmniej na 5 mld zł, który na 18 miesięcy będzie zastrzykiem finansowym dla naprawy i budowy dróg gminnych i powiatowych - dodał Morawiecki.

To jednak nie wszystko, bo premier zapowiedział także, że niedługo minister zdrowia zaprezentuje własny plan na reformę służby zdrowia, a minister rolnictwa - kompleksowy program dla polskiej wsi.

Start kampanii

- Spotykamy się w Warszawie, ale za chwilę ruszymy w Polskę, po to, żeby słuchać ludzi, żeby wiedzieć czego od nas oczekują, jakie są nadzieje, które powinniśmy spełniać w kolejnych latach - mówił Morawiecki.

To początek długiej trasy wyborczej: która prowadzi przez wybory samorządowe przez te do parlamentu europejskiego aż po wybory do Sejmu i Senatu.

- Dwa zwycięstwa to bardzo wiele, ale czy to wystarczy do naprawy Rzeczypospolitej? Nie, to za mało. Czy wygramy w nadchodzących wyborach samorządowych, czy zwyciężymy w wyborach do parlamentu? Tak, zwyciężymy. Mamy bardzo dobry program, ale na realizację tego programu potrzeba więcej niż dwa lata. Zrealizowaliśmy w 2,5 roku więcej niż poprzednicy prawie przez dekadę. Potrzebujemy kolejnych wielu lat, aby zmienić Polskę. Chcemy to zrobić, ale musimy uzyskać zaufanie u Polaków - powiedział Morawiecki.

Wszystko wskazuje na to, że PiS będzie mógł się skoncentrować na prowadzeniu kampanii wyborczej. Wszystko za sprawą uspokojenia relacji na linii Polska-Bruksela i Polska-Izrael. Nie można jednak zapominać, że wciąż konflikt z Unią Europejską w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości nie został rozwiązany, a jedynie wyciszony. Nie można zapominać także, że już w maju mamy poznać ramy budżetu unijnego na trzecią perspektywę finansową. Propozycja dwóch budżetów nie zostanie zrealizowana, wciąż jednak nierozwiązane są takie kwestie jak chociażby, co zrobić z niższymi środkami do wykorzystania w wyniku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Podobnie jak z UE, tak samo z Izraelem konflikt nie został zażegnany, a tylko przesunięty w czasie. Wszyscy czekają na decyzję Trybunału Konstytucyjnego. Rząd wciąż musi mieć z tyłu głowy, że wzrost napięć może wrócić. Przy eskalacji międzynarodowych problemów trudno będzie prowadzić przedwyborczą kampanię.

Dziś jednak nie można także nie zadać pytania o to jak realizacja zaproponowanych programów prospołecznych, wraz z utrzymaniem dotychczasowych, przełoży się na kondycję budżetu w momencie, gdy warunki gospodarcze pogorszą się. Na razie rząd korzysta bowiem z wysokiego wzrostu gospodarczego. Jednak według wspomnianej wcześniej agencji S&P polska gospodarka będzie w najbliższych latach zwalniała - z prognozowanych na ten rok 4,5 proc. do 3-3,5 proc. w następnych trzech latach.

Bartosz Bednarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje