Mucha o konferencji PiS: To nie był zgrzyt

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha komentuje konferencję podsumowującą dwulecie rządów PiS.

"Prezydent Andrzej Duda zawsze analizuje, czy złożyć swój podpis pod ustawą; Jarosław Kaczyński jako lider PiS formułuje takie uwagi, jakie uważa za stosowne" - podkreślił we wtorek Mucha.Wiceszef Kancelarii Prezydenta odniósł się w ten sposób do słów Kaczyńskiego podczas wtorkowej konferencji prasowej podsumowującej dwulecie rządów PiS.

Reklama

Kaczyński mówił m.in., że trzeba kontynuować proces zmian. "On jest dzisiaj trudniejszy niż był przedtem. Dlaczego jest trudniejszy? Jak wszyscy państwo wiecie nieco zmieniły się okoliczności polityczne od 24 lipca tego roku, ale w dalszym ciągu jesteśmy całkowicie zdeterminowani, żeby go zrealizować do końca i chcę jasno powiedzieć - to wymaga więcej, niż jednej kadencji i dlatego nasza polityka jest nastawiona na to, by nasza władza trwała dłużej, by Polskę można było do końca zmienić" - podkreślił.

"Potrzebna jest przebudowa państwa, myśmy tę przebudowę w pewnych elementach, jak np. powołanie Krajowej Administracji Skarbowej, nowej administracji skarbowej, już dokonali, ale w innych miejscach napotykamy na trudności. Tutaj ogromne znaczenie ma reforma sądownictwa" - dodał prezes PiS.

24 lipca prezydent Andrzej Duda poinformował, że podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz przygotowanej przez PiS nowej ustawę o Sądzie Najwyższym. Pod koniec września prezydent zaproponował własne projekty ustaw dotyczących KRS i SN.

Paweł Mucha w Polsat News był pytany czy nie był to zgrzyt podczas konferencji podsumowującej dwulecie rządów PiS.

"Ja bym nie postrzegał tego w kategoriach zgrzytu, tak nie rozumuję" - odparł prezydencki minister. Jak dodał, jest przekonany, że szef PiS ma świadomość tego, jakie są uprawnienia prezydenta. "PiS ma świadomość tego, że prezydent wtedy kiedy uważa, że są ewidentne błędy legislacyjne, czy coś jest nie do przyjęcia ze względów konstytucyjnych" może zawetować ustawę - zaznaczył.

Mucha wskazywał, że w przypadku każdej ustawy prezydent analizuje, czy złożyć swój podpis, czy "jest to taka rzecz, która wymagałaby kontroli prewencyjnej i wniosku do TK".

"Myślę, że wystąpienie pana prezesa trzeba postrzegać w kategoriach rozmowy, która dzisiaj się toczy o przyszłych zmianach, czy o pewnym przeformułowaniu, jeżeli chodzi o dynamikę działalności polskiego rządu. Pan prezes, jako lider obozu politycznego PiS, tego rodzaju uwagi formułuje, które uważa za stosowne" - powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Podkreślił jednocześnie, że w czasach prezydentury Andrzeja Dudy, we współpracy z rządem PiS udało się już bardzo wiele rzeczy zrobić. Wskazał na wskaźniki dotyczące wzrostu gospodarczego, perspektywę budżetową i rekordowo niskie bezrobocie. "To wspólna praca i pana prezydenta i polskiego rządu" - podkreślił. 


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje