Nałęcz: Nie możemy się uginać pod brzemieniem tego, co mówi Moskwa

- Nie możemy się uginać pod brzemieniem tego, co mówi Moskwa w sprawie naszej historii. Mamy prawo, obowiązek, wręcz przymus mówienia o naszej polskiej historii uczciwie i wystarczy sięgnąć w niezbyt odległą przeszłość, by zobaczyć, jak Moskwa traktuje prawdę historyczną - powiedział Tomasz Nałęcz.

Prezydencki doradca skomentował krytykę Grzegorza Schetyny ze strony rosyjskiego MSZ. Sekretarz stanu w rosyjskim resorcie spraw zagranicznych Grigorij Karasin powiedział, że Schetyna "okrył hańbą nie tylko siebie, ale także całą służbę dyplomatyczną swojego kraju i kulturę polityczną Polski".

Reklama

Odniósł się w ten sposób do wywiadu polskiego ministra, w którym powiedział on, że propozycja zorganizowania 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej 8 maja na Westerplatte to "interesujący projekt".

W ocenie prof. Nałęcza Grzegorz Schetyna nie zasłużył na krytykę, bo nie powiedział niczego niewłaściwego. - Jestem historykiem, będę stał po stronie Schetyny - zadeklarował.

Dodał, że "trzeba po prostu bronić prawdy".

Agencja TVN/-x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje