"Nasz Dziennik": Trzy miliony za pilota

Mamy mniej samolotów wojskowych, ale piloci latają więcej. Coraz mniej oficerów szkoli się w Stanach Zjednoczonych. Teraz to Amerykanie przylatują do Polski. O zmianach w polskim lotnictwie czytamy w "Naszym Dzienniku".

Polska armia promuje około 60 pilotów rocznie. Ich liczba obecnie się zwiększa, bo do rezerwy odchodzi ich co roku od 20 do 30. Polska wypada na tym tle lepiej niż wiele państw zachodnich, w tym Wielka Brytania i Niemcy, gdzie brakuje pilotów.

Reklama

Jednocześnie zmniejszyła się liczba samolotów, więc system szkolenia musi być intensywniejszy. Dlatego też zwiększa się nalot w poszczególnych maszynach. W 1996 roku średnio statek powietrzny latał 56 godzin, a w 2013 roku 156 godzin.

Pewna bolączką dla wojska jest sprawność sprzętu. Celem ma być osiągnięcie poziomu 70 procent, to znaczy, żeby 70 procent posiadanych statków powietrznych było gotowych do lotu. Obecnie wskaźnik ten dla F-16 wynosi 75 procent, ale już dla MiG-29 tylko 65 procent.

Więcej w "Naszym Dzienniku".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje