​"Naszym celem jest kultywować pamięć o Żołnierzach Wyklętych"

Naszym najwyższym celem jest kultywować pamięć o Żołnierzach Wyklętych - powiedział minister obrony Antoni Macierewicz, który w czwartek wziął udział w uroczystości odsłonięcia na filarze Grobu Nieznanego Żołnierza tablicy poświęconej pamięci Żołnierzy Wyklętych. Udział w uroczystościach wziął również prezydent Andrzej Duda. "Dzięki bohaterstwu, sprytowi i umiejętnościom wojskowym Żołnierzy Niezłomnych tysiące Polaków zostało uratowanych" - mówił Duda.

"Najwyższym naszym celem jest kultywować pamięć, naszą dumą jest móc powiedzieć tym, którzy jako Niezłomni walczyli, i ich potomkom: spełniamy wasz testament, czynimy Polskę silną i niepodległą, dostatnią i sprawiedliwą, która przez sprawiedliwość społeczną przywraca jedność, siłę narodu i poczucie, że ojczyzna jest matką wszystkich Polaków, a nie tylko wybranych" - powiedział minister obrony.

Reklama

Jak podkreślił, "istotą hymnu Rzeczypospolitej jest przywołanie słów "jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy"". "Można by powiedzieć, że ten dwuwiersz towarzyszy narodowi polskiemu od długiego czasu, od czasu, gdy utracona niepodległość stała się najwyższym marzeniem i największym dobrem, tym o co Polacy się modlili i o co Polacy walczyli" - pwiedział Macierewicz. Słowa hymnu - mówił szef MON - kształtują nasze myśli, sumienia i tożsamość narodową.

Macierewicz powiedział, że każdy przeciwnik musi wiedzieć, że Polacy nie spoczną w walce o swoją niepodległość. "Nie ma bardziej dojmującego świadectwa tej właśnie cechy charakteru narodu polskiego, jak walka Żołnierzy Niezłomnych" - podkreślił minister obrony.

Jego zdaniem tablica poświęcona Żołnierzom Wyklętym, to "tablica chwały, siły, skuteczności walki o niepodległość tych, których nazywamy Żołnierzami Niezłomnymi, Żołnierzami Wyklętymi przez wroga, ale nie przez naród, tych których nazywamy słusznie żołnierzami Rzeczypospolitej".

W czwartkowej uroczystości udział wzięli również m.in.: prezydent Andrzej Duda, przedstawiciele generalicji, duchowieństwa oraz kombatanci.

Na jednym z filarów Grobu Nieznanego Żołnierza znajduje się już jedna tablica poświęcona Żołnierzom Wyklętym, prezydent odsłonił ją 15 sierpnia, w dniu święta Wojska Polskiego. Upamiętniono na niej dziewięć wydarzeń - głównie bitwy i potyczki podziemia AK-owskiego i poakowskiego z NKWD, Armią Czerwoną, UB i Ludowym Wojskiem Polskim. 

Prezydent o Żołnierzach Wyklętych

Prezydent podkreślał, że odsłaniana w tym dniu tablica "znaczy drogę sukcesów i zwycięstw" Żołnierzy Niezłomnych. "To były zwycięstwa, które bezpośrednio służyły sprawie niepodległej Rzeczypospolitej, ale służyły też po prostu polskiemu społeczeństwu" - powiedział.

Andrzej Duda odniósł się do wcześniejszych słów szefa MON Antoniego Macierewicza, który mówił o 9 bitwach, w których zawsze uwalniano "z ubeckich katowni i komunistycznych więzień więźniów politycznych, których bardzo często czekała już tylko śmierć".

"Dzięki bohaterstwu Żołnierzy Niezłomnych, dzięki ich sprytowi i umiejętnościom wojskowym tysiące Polaków zostało uratowanych" - podkreślał prezydent.

"Ten wielki czyn upamiętniamy właśnie dziś, w przeddzień Święta Niepodległości, bo to był czyn niepodległościowy, to była walka, choć beznadziejna, ale o wolną, suwerenną, a przede wszystkim niepodległą Polskę" - mówił Duda.

"Dziś, kiedy wreszcie Żołnierze Niezłomni mogli zostać przywróceni zbiorowej pamięci Polaków, skłaniamy czoła przed wszystkimi bohaterami polskiej niepodległości" - powiedział prezydent.

"Nie byłoby tej niepodległości, która odzyskaliśmy w '89, '90 roku, gdyby nie tamten ich czyn, bo ta pamięć - choć państwo sowieckie wymazywało ją rękami tych, których w Polsce ustanowiło - to ta pamięć pozostała wśród ludzi, bo Polacy, ci którzy pragnęli wolnej Polski, ci którzy wspomagali Żołnierzy Niezłomnych, pamiętali o ich bohaterstwie" - mówił Andrzej Duda.

Podziękował wszystkim tym, którzy tę pamięć przez lata przechowywali. "Chciałem dziś jako prezydent Rzeczpospolitej podziękować i skłonić czoło jeszcze raz przed tymi wszystkimi, którzy w latach '90 i później o tę pamięć walczyli" - mówił Andrzej Duda. Zaznaczył, że o tę pamięć "trzeba było niestety bardzo często (...) walczyć, żeby się przebić przez poprawność niby polityczną".

Zdaniem prezydenta "jedno jest pewne, że ci którzy walczyli z Niezłomnymi, byli albo Sowietami, albo zdrajcami służącymi Sowietom, i nie ma innego podziału".

Podziękował też wszystkim tym, którzy upamiętniają Niezłomnych, tym którzy zorganizowali "piękne uroczystości pogrzebowe nie tylko Łupaszki, Inki i Zagończyka, ale wielu, wielu innych Żołnierzy Niezłomnych w całej Polsce".

Andrzej Duda podziękowania skierował także do zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka, który - jak mówił prezydent - "dla nas odnajduje tych polskich bohaterów, których chciano zadeptać, których nie chowano po ich zamordowaniu, których wrzucano do dołów śmierci po to, żeby pamięć ich zniszczyć, by nigdy nie wrócili".

"Dziś, dzięki wszystkim młodym Polakom zaangażowanym w sprawę Żołnierzy Niezłomnych, oni wracają, a polskie państwo może - w sensie instytucjonalnym, poprzez najwyższe władze - oddawać im dzisiaj hołd w postaci wielkich uroczystości, uroczystości patriotycznych, na które przychodzą setki tysięcy rodaków, przede wszystkim młodych" - powiedział prezydent. 


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje