Nie dokazuj narciarzu, nie dokazuj

Na stokach narciarskich jest jak na drodze - ludzie jeżdżą szybko i niebezpiecznie, umiejętności zastępując brawurą. Mają dobry sprzęt, więc wydaje im się, że mogą wszystko.

Od początku zimy TOPR-owcy odnotowali już ponad 200 wypadków na stokach. Beskidzka grupa GOPR interweniowała tej zimy już prawie 500 razy. Jak podkreślają policjanci i ratownicy, narciarze jeżdżą coraz niebezpieczniej i szybciej, często też pod wpływem narkotyków czy alkoholu.

Reklama

Większość amatorów białego szaleństwa nawet nie wie, że tak jak kierowców obowiązuje kodeks drogowy, tak narciarze powinni stosować się do kodeksu narciarskiego. Być może przypomną sobie o nim, gdy na stokach pojawią się - zapowiadani przez MSWiA - policjanci.

Promile i brawura na stokach

Brawurą grzeszą nieraz nawet ratownicy. Niedawno 24-letni GOPR-owiec kierując skuterem śnieżnym na stoku narciarskim naruszył zasady bezpieczeństwa, zajeżdżając drogę narciarzowi. 12-letni chłopiec - ofiara wypadku - ze wstrząsem mózgu i połamanymi nogami trafił do szpitala w Krakowie.

Z kolei trzej mężczyźni postanowili zjechać z góry na Jaworzynie w Szczyrku w kombinezonie, który służy do zabawy w walki sumo. Jeden z nich z dużą prędkością wpadł do lasu i uderzył głową w drzewo. W krytycznym stanie trafił do szpitala.

Najczęstszą przyczyną wypadków na stokach jest prędkość i brawura. Wiele osób wybiera się na narty niemal wprost od biurka, a zamiast treningiem rozgrzewają się alkoholem. Także źle przygotowany sprzęt może być przyczyną kontuzji. Najgorsze jest jednak to, że podobnie jak na drogach, w wypadkach na stokach bardzo często ranne zostają osoby postronne.

I właśnie ze względu na rosnącą liczbę wypadków, wicepremier i szef MSWiA Ludwik Dorn postanowił wysłać na stoki policjantów. Dodatkowe patrole będą też na parkingach przy wyciągach narciarskich. W sumie na trasy narciarskie wysłanych zostanie kilkudziesięciu, dobrze jeżdżących na nartach, policjantów. Tak jest już m.in. na Śląsku, gdzie śnieżne patrole przynoszą pierwsze efekty.

Zobacz galerię zdjęć z zimowego szusowania

Dekalog każdego narciarza

Wypadków na stokach byłoby zapewne dużo mniej, gdyby wszyscy wzięli sobie do serca dekalog narciarza. 10 przykazań prawidłowego zachowania zostało ustanowionych przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS). Kodeks jest zbiorem reguł obowiązujących na stokach całego świata. Powinien go znać każdy narciarz i snowboardzista:

1. Miej wzgląd na inne osoby: każdy narciarz powinien zachować się w taki sposób, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa dla innej osoby i nie powodować żadnej szkody;
2. Panuj nad szybkością: narciarz może zjeżdżać z szybkością dostosowaną do swoich umiejętności, rodzaju i stanu trasy oraz pogody;
3. Wybierz odpowiedni kierunek jazdy: znajdujący się na stoku narciarz, który za względu na lepszą widoczność z góry, dysponuje większą możliwością wyboru trasy jazdy, musi wybrać taki tor jazdy aby uniknąć wszelkiej możliwości zderzenia z narciarzem znajdującym się poniżej na stoku;
4. Uważaj przy wyprzedzaniu: wyprzedzanie może następować zarówno po stronie dostokowej jak i odstokowej, po stronie prawej lub lewej, lecz w takiej odległości, która pozwoli uniknąć potrącenia wyprzedzanego;
5. Uważaj przy przejazdach i krzyżowaniu torów jazdy: narciarz, który przystępuje do zjazdu na trasie lub pólku narciarskim, powinien sprawdzić, patrząc w górę i w dół, czy nie spowoduje niebezpieczeństwa dla siebie i innych. To samo obowiązuje go przy każdym ruszaniu z miejsca lub po chwilowym zatrzymaniu;
6. Gdy się zatrzymujesz: tylko w razie absolutnej konieczności, narciarz może zatrzymać się na trasie zjazdu, zwłaszcza w miejscach zwężeń i miejscach o ograniczonej widoczności. Po ewentualnym upadku, narciarz winien usunąć się z toru jazdy tak szybko, jak jest to możliwe;
7. Przy podchodzeniu: narciarz powinien podchodzić tylko poboczem trasy, a w przypadku złej widoczności powinien zejść zupełnie z trasy. To samo zachowanie obowiązuje narciarzy, którzy pieszo schodzą w dół;
8. Stosuj się do znaków narciarskich: każdy narciarz winien stosować się do znaków narciarskich, ustawionych na trasach;
9. Podczas wypadku: w razie powstania wypadku, każdy kto znajdzie się w pobliżu, powinien udzielić poszkodowanym pomocy;
10. Ujawnij się (stwierdzenie tożsamości): każda osoba zamieszana w wypadek, lub będąca jego świadkiem, jest zobowiązana podać swoje dane osobowe.

Jak widać, dekalog narciarza wcale nie jest trudny i choć nie ma z niego egzaminu i nikt nie wymaga od nas "karty narciarskiej" na stoku, to warto się do niego stosować, bo mało kto wie, że za naruszenie tych przepisów grozi kara grzywny. Poza tym nikt chyba nie chce zakończyć sezonu narciarskiego na szpitalnym łóżku.

Dowiedz się więcej na temat: sprzęt | umiejętności | narty | jazdy | trasy | narciarz | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje