​Nie żyje dziennikarz PAP Michał Kot. Miał 41 lat

Zawsze życzliwy, uśmiechnięty, we wszystkim, co robił, był profesjonalistą - takim go zapamiętają dziennikarze z agencji. "Przedwcześnie odszedł nasz kolega, były korespondent w Brukseli i szef Redakcji Zagranicznego Działu Polskiej Agencji Prasowej Michał Kot" - napisano w depeszy.

Pracował w PAP od 2001 r. Całe życie zawodowe poświęcił sprawom zagranicznym. Pisał m.in. z Iraku i Paryża. Od 2005 do 2011 r. był korespondentem PAP w Brukseli. Opisywał pierwsze lata Polski w strukturach unijnych, kryzys strefy euro i prace nad reformami UE. Jak mało kto znał się na sprawach klimatycznych i energetycznych.

Reklama

Po powrocie do kraju w 2011 r. Kot został wiceszefem redakcji zagranicznej, a później w 2013 r. na ponad dwa lata jej szefem. W ostatnich latach pisał przede wszystkim o sprawach unijnych, ale też o Bliskim Wschodzie, Iranie czy Korei Północnej.

Michał był absolwentem (2000 r.) stosunków międzynarodowych i europeistyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, studiował też we Francji na Uniwersytecie w Rennes. Znał doskonale francuski i angielski.

Michał świetnie orientował się w sytuacji politycznej wielu krajów. Jego uwagi i poprawki jako edytora sprawiały, że teksty, które ukazywały się w serwisie zagranicznym były dużo lepsze niż ich pierwotne wersje. Kolegom z Warszawy i innych miejsc na świecie będzie brakowało jego merytorycznego wsparcia i przyjaźni. Michał miał 41 lat.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje