Niepojące dane. Co piąty senior doświadcza samotności

Co piąta osoba po 65. roku życia w Polsce doświadcza samotności - wynika z badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie "mali bracia Ubogich".

Stowarzyszenie, które od 15 lata wspiera osoby starsze, przeprowadziło badania na temat sytuacji społecznej seniorów. 

Reklama

"Wyniki pokazują, że emeryci potrzebują towarzystwa i kontaktu z drugim człowiekiem" - mówi Agnieszka Dąbrowska ze stowarzyszenia "Niemal jedna czwarta badanych wychodzi z domu raz na pół roku lub rzadziej, a 10 proc. osób powyżej 80. roku życia nigdy nie jest odwiedzana, nie ma z kim porozmawiać, czy zjeść posiłku" - dodaje.

Pani Wanda ma ponad 70 lat. Jest wdową i mieszka w Warszawie. Jak większości osób w jej wieku, brakuje jej towarzystwa. Jak mówi, problem polega na tym, że młodsza część rodziny zwykle jest zajęta dziećmi i swoimi sprawami. "Córki są zamężne, mają swoje dzieci i trudno się dziwić, że nas nie odwiedzają. Mają też inne zainteresowania - lubią inne filmy, inne książki. Młodzi lubią co innego" - mówi pani Danuta. 

Prezes stowarzyszenia "mali bracia Ubogich" Joanna Mielczarek podkreśla, że pomóc może każdy - dając innym swoją obecność, rozmowę i słuchając. "Ja od 11 lat w każdy piątek odwiedzam panią Marię. Obcą kobietę, która jest samotna i potrzebuje towarzystwa. Teraz, po latach, stałyśmy się przyjaciółkami" - mówi Mielczarek. 

Problem samotności nie jest aktualny tylko w naszym kraju. Na początku roku premier Wielkiej Brytanii Theresa May zapowiedziała utworzenie stanowiska ministra ds. samotności, zajmującego się sytuacją samotnych osób.

Aby przeciwdziałać osamotnieniu, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadzi w Polsce szereg działań, m.in. poprzez program "Senior plus". W ubiegłym roku dzięki dofinansowaniu resortu powstało 35 nowych Dziennych Domów "Senior plus", prawie sto nowych Klubów "Senior plus", a 124 istniejące już placówki otrzymały dofinansowanie na łączną kwotę prawie 8,5 mln zł. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy