Niepokojące dane MSW. Rodzice porywają dzieci

Liczba zaginięć wzrasta, i zbliża się do poziomu 20 tys. zgłoszeń takich spraw rocznie. Kilkaset przypadków dotyczy dzieci do 6. roku życia i zwykle są to tzw. porwania rodzicielskie - wynika z danych MSW. Zdaniem ekspertów konieczne mogą być korekty w prawie.

"Statystyki przerażają i niestety pokazują, że wzrasta liczba zgłoszeń o zaginięciach. W tym roku jest już ich 18 tys., w tym ponad 7 tys. z nich dotyczy dzieci i młodzieży" - powiedziała w czwartek minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska podczas konferencji dotyczącej kwestii zaginięć. Dodała, że wśród zgłoszonych przypadków ponad 480 dotyczy dzieci do 6. roku życia, i ta liczba jest również większa niż jeszcze przed kilku laty.

Reklama

Jak wskazał zastępca komendanta głównego policji Mirosław Schossler, w 2010 r. zgłoszonych było 15 tys. zaginięć, lecz w kolejnych latach liczba ta zaczęła systematyczne wzrastać. Na szczęście - jak zaznaczono - większość osób udaje się odnaleźć w ciągu pierwszej doby po zgłoszeniu. W tym roku odnaleziono 18 tys. 242 osoby, w tym 7 tys. 102 dzieci.

Eksperci wskazują jednak, że szczególnie trudne jest zaradzenie przypadkom tzw. porwań rodzicielskich, gdyż wbrew nazwie nie są one typowymi porwaniami. Z danych policyjnych wynika tymczasem, że zgłoszenia zaginięć dotyczące najmłodszych dzieci bardzo często można zakwalifikować właśnie do tej kategorii.

"Porwanie rodzicielskie nie stanowi w Polsce przestępstwa, a jest jedynie formą zaginięcia" - zaznaczył Grzegorz Kostka, kierujący zespołem prawnym w Fundacji Itaka. Dodał, że jego fundacja w zeszłym roku udzieliła ponad 350 porad w takich sprawach, gdy jeszcze przed czterema laty do fundacji trafiało kilkanaście takich spraw.

Przyjmuje się, że porwanie rodzicielskie jest sytuacją, w której jeden z rodziców, bez woli i wiedzy drugiego, pod pretekstem krótkotrwałego pobytu, wywozi lub zatrzymuje dziecko, pozbawiając tym samym drugiego rodzica posiadającego pełną władzę rodzicielską możliwości utrzymywania kontaktu z dzieckiem.

Natomiast, jak dodał Kostka, instrumenty prawa cywilnego w takich sprawach nie zawsze okazują się skuteczne. Wskazał, że procedura cywilna jest przewlekła, zaś w przypadku prawomocnego zakończenia sprawy próby odebrania dziecka przez kuratora często okazują się w praktyce nieskuteczne.

"Rozważać trzeba więc możliwość stosowania sankcji karnej za niedostosowanie się do orzeczeń sądów cywilnych i rodzinnych" - ocenił Kostka. Dodał, że takie rozwiązanie - choć dyskusyjne - byłoby w jego ocenie dopuszczalne. "Istnieje już przecież sankcja za niepłacenie alimentów, mimo że alimenty są kwestią rodzinną. Mamy więc nadzieję, że w tym kierunku uda się przeprowadzić zmiany prawne" - powiedział.

Jak poinformowano podczas konferencji, obecnie instytucje zajmujące się tymi kwestiami pracują nad oszacowaniem skali zjawiska porwań rodzicielskich i oceną działań organów państwa w tej sprawie. Analizę dotyczącą tego zagadnienia przygotowuje m.in. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, ściśle współpracujący z resortem sprawiedliwości.

Rozpoczęta w czwartek w MSW międzynarodowa konferencja poświęcona jest kwestiom zaginięć w Polsce i Europie. Biorą w niej udział przedstawiciele kierownictwa resortu SW, reprezentanci służb i organizacji pozarządowych zajmujących się poszukiwaniami osób zaginionych. Podczas dwudniowego spotkania jego uczestnicy omawiają m.in. prawne, psychologiczne i praktyczne aspekty tego problemu.

W czwartek podczas konferencji Fundacja ITAKA podpisała dwa porozumienia dotyczące współpracy z Polskim Czerwonym Krzyżem oraz z ratownikami z sekcji ratowniczo-poszukiwawczej w Ochotniczej Straży Pożarnej w Lipkach.

Jak wyjaśniła w rozmowie z PAP prezes Fundacji Alicja Tomaszewska, porozumie z PCK dotyczy m.in. wymiany informacji i współpracy w zakresie szkoleń. Z kolei ze strażakami ITAKA podpisała już 14. porozumienie; chodzi o współpracę z grupami poszukiwawczo-ratowniczymi w zakresie akcji przeprowadzanych na otwartym terenie, np. przy poszukiwaniach zaginionych dzieci.

Tomaszewska poinformowała również PAP, że ITAKA przygotowuje raport dotyczący współpracy policji i straży pożarnej w zakresie poszukiwań na terenie otwartym. "Sprawdzamy, czy ta współpraca dobrze się układa, czy procedury wezwania grup poszukiwawczo-ratowniczych są opracowane, czy policjanci wiedzą, jak współpracować z grupami ratowniczymi i czy grupy ratownicze wiedzą, jak współpracować z policją" - powiedziała. Jak dodała, celem jest ocena sytuacji i udoskonalenie współpracy służb.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje