NIK: Wszystkie skontrolowane szkoły będą przygotowane dla sześciolatków

Wszystkie szkoły podstawowe skontrolowane przez Najwyższą Izbę Kontroli, po wyeliminowaniu stwierdzonych nieprawidłowości, będą przygotowane do przyjęcia sześciolatków - ocenia NIK. Według Izby wiele z tych nieprawidłowości zostało już usuniętych.

NIK odniosła się do opublikowanego we wtorek w dzienniku "Rzeczpospolita" tekstu dot. powstającego w Izbie raportu o przygotowaniu szkół do objęcia obowiązkiem szkolnym sześciolatków. Według gazety z dokumentu wynika, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie 6-letnich dzieci: tylko sześć z 32 skontrolowanych szkół nie wzbudziło zastrzeżeń inspektorów.

Reklama

"NIK stwierdziła, że wszystkie skontrolowane szkoły będą przygotowane do przyjęcia sześciolatków, po wyeliminowaniu stwierdzonych nieprawidłowości, które nie miały jednak charakteru definitywnie uniemożliwiającego objęcie 6-letnich dzieci obowiązkiem szkolnym. Wiele ze stwierdzonych nieprawidłowości zostało usuniętych w trakcie kontroli" - można przeczytać we wtorkowym komunikacie Izby.

Zaznaczono w nim, że w skontrolowanych szkołach wszyscy nauczyciele posiadali wymagane kwalifikacje do prowadzenia zajęć, zaś - według danych pozyskanych w MEN - ponad 94 proc. wszystkich szkół w Polsce miało przygotowane miejsca zabaw, a 20 proc. szkół place zabaw zgodne z programem "Radosna szkoła".

"NIK dostrzega wysiłki MEN na rzecz przygotowania szkół do objęcia sześciolatków obowiązkiem szkolnym, choć równocześnie odnotowuje, że nie udało się zrealizować założonych w uzasadnieniu do ustawy progów przyjęć w poszczególnych latach okresu przejściowego. Zdecydowana większość skontrolowanych szkół została oceniona pozytywnie, choć w wielu przypadkach z różnego rodzaju nieprawidłowościami" - napisano w komunikacie.

Według NIK, kontrolerzy stwierdzili m.in., że niektóre pomieszczenia w szkołach (w tym sale gimnastyczne i pracownie komputerowe) nie były wyposażone zgodnie z zaleceniami zawartymi w podstawie programowej kształcenia ogólnego. Według kontrolerów, część szkół nie miała właściwie zorganizowanej opieki w świetlicach i nie była gotowa do zapewnienia spożycia jednego ciepłego posiłku; w niektórych szkołach nie przestrzegano przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny (np. niedostosowane do wzrostu uczniów meble, brak barierek uniemożliwiających wybiegnięcie na jezdnię).

"Wszystkie nieprawidłowości należy usunąć przed 1 września 2014 r., choć zdaniem NIK w skontrolowanych szkołach można to uczynić nawet przed końcem bieżącego roku szkolnego" - podkreślono w komunikacie.

Ministerstwo Edukacji Narodowej odnosząc się do tekstu w "Rzeczpospolitej" przypomniało zaś, że w 90 proc. szkół podstawowych w klasach pierwszych lub oddziałach zerowych już teraz są dzieci sześcioletnie.

"Samorządy już na początku 2012 r. deklarowały odpowiednie przygotowanie szkół na potrzeby sześciolatków podczas konsultacji społecznych projektu zmiany ustawy o systemie oświaty przesuwającego wiek rozpoczynania obowiązku szkolnego na 2014 r. Podobne stanowisko, dotyczące przygotowania nauczycieli do pracy z młodszymi uczniami, deklarował wówczas Związek Nauczycielstwa Polskiego" - zaznaczono w komunikacie resortu edukacji.

MEN przywołał też wyniki kontroli przeprowadzonej w pierwszym półroczu 2012 r. przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Wynika z niej, że stan ponad 93 proc. skontrolowanych placówek oceniono na bardzo dobry lub dobry.

Z kolei z przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych badania TUNSS (Test Umiejętności Na Starcie Szkolnym) - którego wyniki cytuje MEN - wynikało m.in., że w 91 proc. szkół podstawowych, do których uczęszczają dzieci 6- i 7-letnie, był oferowany co najmniej jeden posiłek (w 7 proc. nie było oferowanych żadnych posiłków).

TUNSS pokazał też, że 83 proc. rodziców sześciolatków uczących się w pierwszych klasach jest całkowicie zadowolonych z opieki szkolnej nad dziećmi, 84 proc. jest całkowicie zadowolonych z edukacji szkolnej, 96 proc. jest zdecydowanie lub raczej zadowolonych z nauczycieli swoich dzieci, 89 proc. jest zdecydowanie lub raczej zadowolonych z decyzji o zapisaniu dziecka do szkoły, a 65 proc. rodziców jest zdecydowanie zadowolonych z opieki, jaką zapewniła ich dziecku świetlica szkolna.

Obowiązek szkolny dla dzieci sześcioletnich został wprowadzony do polskiego systemu edukacji ustawą w 2009 r. Początkowo wszystkie sześciolatki miały pójść do pierwszej klasy od 1 września 2012 r., natomiast w latach 2009-2011 o podjęciu nauki mogli decydować rodzice. Rząd chcąc dać samorządom dodatkowy czas na przygotowanie szkół przesunął ten termin o dwa lata, do 1 września 2014 r.

Według MEN, w roku szkolnym 2012/13 do pierwszej klasy szkoły podstawowej poszło 17,62 proc. populacji sześciolatków; w 2011/12 - 19,43 proc.; w 2010/11 - 9,4 proc.; a w pierwszym roku reformy 2009/10 - 4,25 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje