Nowe "taśmy prawdy" w dolnośląskiej PO

Kolejne taśmy obrazujące proceder kupowania głosów w wyborach wewnętrznych w dolnośląskiej PO. "Newsweek" dotarł do całego nagrania spotkania posła Platformy Michała Jarosa, lokalnego polityka Tomasza Borkowskiego z delegatem na regionalny zjazd PO Pawłem Frostem. W trakcie październikowego zjazdu wybory na szefa dolnośląskiej PO wygrał europoseł Jacek Protasiewicz, bliski współpracownik premiera. Przegrał dotychczasowy numer dwa w partii - Grzegorz Schetyna.

W nagraniu opublikowanym przez "Newsweek" stronnicy Protasiewicza przekonują delegata do głosowania po ich myśli. Borkowski, który oprócz pełnienia funkcji radnego, zatrudniony jest w państwowej firmie, zapewnia Frosta, że dzięki związaniu się z Protasiewiczem można liczyć na lepszą pracę. - Ta opcja ma wejścia jakieś, dla mnie to jest istotne, bo też bym chciał w końcu jakąś pracę bliżej domu. Umówmy się, sprawy materialne są tak samo istotne, jak wszystkie inne i wiem na pewno, że tu jest jakaś tam szansa. Tamta strona nic, żadnego wejścia, wszystko zamknięte - mówi radny. 

Reklama

Borkowski powołując się na wykształcenie Frosta, mówi że ten mógłby znaleźć pracę w radzie nadzorczej jednej ze spółek - Zawsze mógłbyś w jakiejś radzie nadzorczej być. Ja na przykład nie ukrywam, na coś liczę. Że odmienię swoje życie - słychać. Spotkanie kończy się zapewnieniem posła Jarosa "jeżeli przystąpisz do naszej kompanii, to nie stracisz".

Od końca października sprawą taśm zajmuje się prokuratura w Legnicy, która bada, czy doszło do przestępstwa płatnej protekcji. Premier Donald Tusk zapowiedział po ujawnieniu pierwszych nagrań, że jeśli zarzuty dotyczące domniemanej korupcji politycznej w PO potwierdzą się, zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje