Oferowali zgwałconej kobiecie 200 tys. złotych za zmianę zeznań?

Radca prawny, adwokat i przedsiębiorca z Pomorza podejrzani są o nakłanianie zgwałconej kobiety do zmiany ważnych zeznań. Mieli oferować jej za to 200 tysięcy złotych. Chodziło o śledztwo dotyczące pracodawcy kobiety.

Mężczyźni zostali zatrzymani przez policjantów z Wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Usłyszeli zarzuty, a dziś sąd rozpatrywał wnioski o ich tymczasowe aresztowanie. Nie zgodził się jednak z wnioskiem prokuratorów.

Reklama

- Wobec wszystkich podejrzanych sąd zastosował dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną. Wobec radcy prawnego i adwokata także zakazy wykonywania zawodów, a wobec pracodawcy poręczenie majątkowe w kwocie 100 tysięcy złotych - informuje Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.     

Chodzi o śledztwo dotyczące doprowadzenia kobiety przez groźby do obcowania płciowego oraz znęcania się nad nią. Prowadziła je jedna z prokuratur rejonowych na Pomorzu. Jako sprawcę kobieta wskazała swojego pracodawcę. Pokrzywdzonych w takich sprawach od razu przesłuchuje się przed sądem i właśnie te zeznania chcieli kupić podejrzani. 200 tysięcy złotych mieli oferować za taką ich treść, która pozwoliłaby uniknąć pracodawcy odpowiedzialności. 

Doszło także do spotkania, podczas którego przekazana miała zostać kobiecie część pieniędzy.

- W grudnia 2017 roku kobieta spotkała się z trzema osobami. W trakcie spotkania przekazano jej 20 tysięcy złotych. Została pouczona o treści zeznań, jakie ma złożyć przed sądem. Podyktowano jej również pismo do prokuratury rejonowej zawierającej prośbę o umorzenie postępowania. Celem podejmowanych wobec kobiety działań było udaremnienie prowadzonego postępowania karnego. Zamierzonego celu nie osiągnięto - informuje Wawryniuk. Dodaje, że kobieta powiadomiła o całej sprawie śledczych - tym razem już bezpośrednio prokuraturę okręgową.

Podejrzanym grozi teraz do 8 lat więzienia. Żaden z nich nie przyznał się do winy, dwóch z nich odmówiło też złożenia wyjaśnień.

Wobec przedsiębiorcy nadal trwa także pierwotna sprawa. Dotyczy znęcania się i doprowadzenia do obcowania płciowego.  

Kuba Kaługa 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje