OZZL pisze do sądu i prokuratury: Limitowanie leczenia raka ma cechy przestępstwa

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy walczy o zniesienie ograniczeń w leczeniu chorych na raka. Przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel powiedział, że wysłał pisma do prezesa Sądu Najwyższego i prokuratora generalnego w sprawie limitowania przez NFZ leczenia przeciwnowotworowego.

Jego zdaniem administracyjne ograniczenie dostępu do diagnostyki i terapii to barbarzyństwo. Lekarze i dyrektorzy szpitali są zmuszani do odsyłania chorych, gdy wyczerpią się limity, czyli do postępowania, które może być potraktowane jako przestępstwo. Chodzi o art. 162 Kodeksu karnego czyli nieudzielenie pomocy osobie w stanie zagrożenia życia. Zdaniem Bukiela, trzeba wprowadzić przepisy prawne, które zakażą limitowania leczenia i diagnozowania chorych na raka.

Reklama

W połowie listopada OZZL rozpoczął akcję społecznego nacisku w tej sprawie. Związek wysłał już listy otwarte do Ministerstwa Zdrowia, premiera oraz prezes NFZ.

Zdaniem Krzysztofa Bukiela podejrzenie choroby nowotworowej musi otwierać natychmiast wszystkie drzwi do diagnostyki, leczenia, bez kolejek.

Dowiedz się więcej na temat: nowotwory

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje