OZZL wzywa rząd do naprawy systemu publicznej opieki zdrowotnej

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wezwał rząd do podjęcia "rzeczywistych działań naprawczych" w publicznej ochronie zdrowia. Związkowcy oceniają, że obecnie główną zasadą systemu jest "maksymalna taniość świadczeń i ukrywanie tego przed społeczeństwem".

Tytuł oświadczenia, którego kopię PAP otrzymała w poniedziałek, brzmi: "Kompromitacja systemu publicznej opieki zdrowotnej w Polsce i osób nim zarządzających".

Reklama

W opinii OZZL główną zasadą funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia w naszym kraju jest "maksymalna taniość świadczeń i ukrywanie tego faktu przed pacjentami i społeczeństwem".

Zarząd Krajowy OZZL podkreślił w dokumencie, że wydarzenia ostatnich dni, tygodni i miesięcy zdemaskowały prawdziwy charakter publicznej opieki zdrowotnej w naszym kraju. "Od świadczeniodawców (lekarzy, szpitali, przychodni) rządzący oczekują przede wszystkim, że będą oni tak ograniczać świadczenia zdrowotne, aby nikt tego nie zauważył. Dlatego z irytacją rządzących spotykają się wszelkie wydarzenia, które demaskują fakt, że takie ograniczenia mają jednak miejsce" - twierdzą lekarze.

Jako przykład związkowcy wskazują, że "osoby zarządzające publiczną ochroną zdrowia demonstrowały swoje wielkie oburzenie z powodu zbyt późnego skierowania lub przyjęcia do szpitala chorych dzieci, co skończyło się ich śmiercią", a jednocześnie nakładane są kary na szpitale, które przyjmują "za dużo dzieci, a lekarze zbyt ostrożnie podeszli do ich choroby".

Ponadto OZZL przypomniał, że kilka miesięcy temu minister zdrowia "w sposób pokazowy zwolnił z pracy dyrektora jednego z warszawskich instytutów medycznych, ponieważ zaprzestał on pod koniec roku przyjmowania chorych z powodu wyczerpania limitów przyznanych przez NFZ". "Pouczono wówczas publicznie dyrektora, że powinien lepiej +gospodarować limitami+ i nie pozbawiać chorych możliwości leczenia pod koniec roku" - napisali lekarze.

Jednocześnie, kiedy "nauczony tym doświadczeniem dyrektor jednego z Centrów Onkologii zaczął dzielić przyznany roczny limit na miesięczne części, co zmusiło go do zmniejszenia ilości przyjmowanych pacjentów już w styczniu, osoby zarządzające publicznym systemem opieki zdrowotnej zarzuciły mu, że administracyjnie ogranicza dostęp chorych do leczenia, nie licząc się ze wskazaniami lekarskimi".

OZZL w oświadczeniu wezwał po raz kolejny rząd do "podjęcia rzeczywistych działań naprawczych w publicznej ochronie zdrowia". Według związkowców podstawowym warunkiem ich skuteczności jest zapewnienie równowagi między ilością pieniędzy publicznych przeznaczanych na lecznictwo a koszykiem gwarantowanych świadczeń zdrowotnych.

"Konieczny jest merytoryczny dialog rządu ze środowiskami medycznymi oraz reprezentacją pacjentów w celu wypracowania fundamentalnych decyzji w tej sprawie, jak: wielkość nakładów publicznych na lecznictwo, zakres bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, zasady i wielkość współpłacenia za niektóre świadczenia zdrowotne, metodologia wyceny świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych z uwzględnieniem podstawowego składnika kosztów jakim jest praca ludzka" - wyliczają związkowcy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje