Patryk Jaki: Prokuratura w obecnym modelu skompromitowała się

Nieskuteczność w aferze Amber Gold, wypuszczenie mafii pruszkowskiej, wycieki z "afery taśmowej" - Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, wylicza błędy prokuratury. - Prokuratura w obecnym modelu skompromitowała się, potrzebna jest czytelna odpowiedzialność i jasny podział kompetencji - ocenił Jaki, mówiąc o projekcie połączenia stanowisk Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

"Odpowiedzialność była rozmyta, bo za to, co działo się w prokuraturze, odpowiadała korporacja. My chcemy powrócić do jasnego podziału znanego w całej Europie: czytelna odpowiedzialność i wiadomo, gdzie są kompetencje" - powiedział dziennikarzom we wtorek Jaki. Dodał, że "jeśli komuś nie będzie się podobało funkcjonowanie prokuratury, to po czterech latach obywatele mogą dokonać korekty i mogą to ocenić w następnych wyborach".

Ocenił, że prokuratura w obecnym kształcie skompromitowała się. "Wystarczy, że wymienię rażącą nieskuteczność w sprawie Amber Gold, pod drugie wypuszczenie mafii pruszkowskiej, wielki skandal (...) po trzecie regularne wycieki z 'afery taśmowej'. Prokuratura zamiast być ostoją bezpieczeństwa, stała się takim regularnym kurkiem, z którego ciągle przeciekają jakieś informacje" - zaznaczył wiceminister.

Reklama

"W latach 2005-2007, gdy prokurator generalny był jednocześnie ministrem sprawiedliwości, najwięcej w historii Polski wzrosła wykrywalność korupcji. (...) Kiedy w 2007 r. Zbigniew Ziobro oddawał swój urząd, to w Polsce, według statystyk policji, popełniano 800 przestępstw dziennie mniej, jednocześnie najbardziej spadła przestępczość kryminalna" - mówił Jaki.

Na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejm ma rozpocząć prace nad propozycjami reformy prokuratury autorstwa posłów PiS. Projekt nowego Prawa o prokuraturze przewiduje m.in. połączenie stanowisk Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

Według projektodawców zmiana "doprowadzi do odzyskania przez osobę kierującą prokuraturą silnej pozycji, zarówno wobec podległych prokuratorów, jak i organów zewnętrznych". "Prokurator Generalny uzyskuje prawo bezpośredniego kierowania prokuraturą, wydając zarządzenia, wytyczne i polecenia" - głosi uzasadnienie propozycji. W miejsce Prokuratury Generalnej ma być powołana Prokuratura Krajowa; w miejsce prokuratur apelacyjnych - prokuratury regionalne. Zmiany miałyby wejść w życie z początkiem marca.

Prokuratura została uniezależniona od resortu sprawiedliwości przed sześcioma laty - prokurator generalny Andrzej Seremet zaczął urzędowanie z początkiem kwietnia 2010 r. Oddzielenie tych funkcji było realizacją programu wyborczego PO. Rozdział od początku krytykowało PiS, wskazując, że minister za pośrednictwem prokuratury powinien móc wpływać na politykę karną. Przywrócenie połączenia tych funkcji PiS zapowiadało w kampanii wyborczej. Potwierdził to Zbigniew Ziobro, obejmując urząd szefa resortu.

"Prokuratura, która funkcjonowała do tej pory, była jeszcze bardziej zależna. Wielokrotnie politycy PO grozili prokuratorowi generalnemu, że nie podpiszą jego sprawozdania, jeśli nie zacznie on działać, tak jak oni by sobie to wyobrażali" - zaznaczył Jaki. Ocenił, że "to były tylko i wyłącznie pozory niezależności".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje