Petru krytycznie o postulatach PO: Są bez sensu

Nowoczesna, w przeciwieństwie do PO, składa realistyczne obietnice - stwierdził we wtorek szef Nowoczesnej Ryszard Petru. Według niego, nie będzie pieniędzy np. na zapowiadaną przez PO trzynastą emeryturę, a postulowana przez Platformę likwidacja CBA i IPN jest bez sensu.

We wtorek w Polsat News Petru pytany był o różnice programowe między Nowoczesną a PO, m.in. o zapowiedź, że Platforma chciałaby likwidacji CBA oraz IPN.

Reklama

Szef PO Grzegorz Schetyna mówił w ubiegłym tygodniu, że Platforma zlikwiduje IPN i podzieli jego zadania między Polską Akademię Nauk, Prokuraturę Generalną i Radę Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa oraz przekaże kompetencje CBA do Komendy Głównej Policji i Centralnego Biura Śledczego Policji. 

"Bez sensu, obie instytucje są potrzebne, są upolitycznione, CBA było też niestety upolitycznione za Platformy, przypomnę, Mariusz Kamiński był szefem CBA za rządu Donalda Tuska - błąd" - powiedział Petru.

Odpowiadając na pytania PiS o kwestie programowe Schetyna oświadczył w ubiegłym tygodniu również, że PO nie chce podwyższać wieku emerytalnego, ale zrobi wszystko, żeby opłacało się pracować dłużej. Dodał, że PO będzie zmierzać do tego, żeby aktywność zawodowa skutecznie mogła wpływać na zarobki i jako zachętę wprowadzi trzynastą emeryturę.

Zapowiedział też, że PO: utrzyma program 500 plus, przekaże pieniądze także na pierwsze dziecko, ale warunek, o którym chce rozmawiać to skierowanie programu do rodzin, w których rodzice lub jedno z rodziców jest aktywny zawodowo lub poszukuje pracy. W kwestii imigrantów i uchodźców szef PO powiedział wówczas, że Platforma jest za tym, aby Polska, tak jak UE, angażowała się w humanitarną pomoc ofiarom wojen i - jak zaznaczył - "to jest aktywność, którą polski rząd wcześniej prowadził". "Nie będziemy przyjmować nielegalnych migrantów" - dodał.

Nawiązując do tych kwestii programowych Petru powiedział się we wtorek za podwyższeniem wieku emerytalnego, ponieważ - jak mówił - "Polacy potrzebują wyższych emerytur". Odnosząc się z kolei do programu Rodzina 500 plus, szef Nowoczesnej stwierdził, że wymaga on bardzo głębokiej korekty.

Pytany o politykę migracyjną, odpowiedział, że przyjąłby "uchodźców w takiej skali, w jakiej jest to możliwe, jakie są możliwości polskiego państwa, czyli samorządów plus parafii".

Petru podkreślił, że Nowoczesna powstała w kontrze do Platformy i jest partią o zupełnie innym podejściu do gospodarki.

"Wydajemy te pieniądze, które mamy, a nie obiecujemy gruszek na wierzbie typu trzynasta emerytura czy też 500 złotych na pierwsze dziecko, których to pieniędzy nie ma, nie będzie" - stwierdził.

"Mam tę przewagę, że Platforma może gadać o rzeczach nierealnych, ale nie jest w stanie ich zrobić, tzn. ten, kto to obniży wiek emerytalny czy kto wprowadzi trzynastą emeryturę, kto da 500 złotych na pierwsze dziecko doprowadzi do bankructwa Polski, Grecji w Polsce, w związku z tym można gadać, a jak się zrobi, to bierze pełną odpowiedzialność za upadek kraju" - powiedział Petru.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje