Pikieta ojców pod Kancelarią Premiera

Pikieta ojców pod Kancelarią Premiera. Kilkudziesięciu ojców w koszulkach z napisami "Stop dyskryminacji ojców" domagało się prawa do wychowywania własnych dzieci. Zgromadzeni podkreślali, że są źle traktowani przez sądy rodzinne.

- Nie widzimy własnych dzieci i chcemy zmienić prawo rodzinne. Matka jest traktowana przez sądy jako właścicielka dziecka. Ona w zasadzie o wszystkim decyduje - skarżyli się ojcowie.

Tłumaczyli, że przez opieszałość sądów zostaje zerwana więź ojca z dzieckiem. - Nie mamy wpływu na wychowanie naszych dzieci, nie możemy być z naszymi dziećmi w trakcie zabaw, nie możemy wychodzić z nimi na spacery - powoduje to totalne wyalienowanie ojca od dziecka - mówili zgromadzeni.

Tłumaczyli, że nie chodzi im o zabranie dzieci matkom, ale o to, by rodzicie się dzielili opieką nad nimi.

Reklama

Przed Kancelarią Premiera zgromadzili się ojcowie stowarzyszeni w ruchu "Dzielny tata". Jak podkreślali działa już w nim ponad tysiąc osób.

Celem ich wspólnych działań jest, między innymi, wprowadzenie opieki naprzemiennej po rozstaniu rodziców.

Dowiedz się więcej na temat: demonstracje | ojciec | Kancelaria Premiera

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje