PiS chce, by CBA zbadało marszałka Sejmu

O zbadanie rozbieżności w oświadczeniach majątkowych marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego zwrócili się do CBA posłowie PiS. Chodzi o pominięcie przez Komorowskiego w oświadczeniu z kwietnia tego roku wartości posiadanej przez niego nieruchomości.

W liście do szefa CBA Mariusza Kamińskiego posłowie PiS, w tym m.in. prezes partii Jarosław Kaczyński, szef klubu PiS Przemysław Gosiewski i sekretarz generalny ugrupowania Jarosław Zieliński zwracają uwagę na rozbieżności w oświadczeniach majątkowych marszałka z 31 października 2007 r. i z 29 kwietnia 2008 r.

Reklama

Posłowie podkreślają, że w nowszym oświadczeniu marszałek nie podał wartości posiadanej przez siebie nieruchomości rolnej (łąki 1,9 ha), którą w oświadczeniu z 2007 r. oszacował na 65 tys. zł.

- Wyżej wymienione rozbieżności mogą być z pozoru interpretowane jako błąd w składaniu oświadczeń, lecz biorąc pod uwagę iż pan marszałek Bronisław Komorowski jest autorem pisma z dnia 18 lutego, w którym szczegółowo instruuje parlamentarzystów o konieczności, formie i konsekwencjach składania nierzetelnych oświadczeń majątkowych, wydaje się być mało prawdopodobne, iż przedmiotowa rozbieżność jest działaniem nieumyślnym - napisali posłowie PiS.

Dlatego, według PiS, sprawą oświadczeń marszałka powinno zająć się CBA.

Do pisma w tej sprawie posłowie załączyli list marszałka do parlamentarzystów, w którym Komorowski zaleca m.in. "najwyższą staranność" przy wypełnianiu oświadczeń. Marszałek odsyła również do uwag Komisji Etyki Poselskiej dotyczących wypełniania oświadczeń, w których komisja zwraca uwagę, że posłowie mają ustawowy obowiązek podawania wartości posiadanych nieruchomości.

Jak dotąd nie udało się uzyskać komentarza marszałka.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy