"PiS chce spłacić kredyt wyborczy u Tadeusza Rydzyka"

- Pieniądze dla szkoły Tadeusza Rydzyka zostaną przyznane i będą "ratą spłaty kredytu wyborczego", tak jak planowana ugoda z fundacją Lux Veritatis - uważają posłowie PO. "PiS ma dług jako partia w banku, a nie w fundacji" - odpowiada rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek.

Cezary Tomczyk i Tomasz Lenz (PO) przypominali ma wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że w ubiegłym tygodniu - przy okazji uchwalania budżet na 2016 r. - PiS zgłosił poprawkę przeznaczającą 20 mln zł z wydatków na kulturę, w tym teatry, na Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Ostatecznie Sejm jej nie głosował, bo została wycofana.

Reklama

W piątek premier Beata Szydło zapowiedziała, że poprawka do budżetu przeznaczająca 20 mln zł na Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu pojawi się w Senacie.

"Wiemy, że PiS w swoim programie poszedł bardzo daleko i oprócz 500 zł na każde dziecko, postanowił przeznaczyć również 20 mln zł na ojca - w tym przypadku również na ojca Tadeusza" - powiedział Tomczyk. Jak mówił, prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznawał po wyborach, "że to ojcu redaktorowi zawdzięcza PiS to wielkie zwycięstwo", a premier Szydło nazywała Tadeusza Rydzyka "członkiem wielkiej biało-czerwonej drużyny".

Przekonywał, że pieniądze z budżetu dla szkoły o. Rydzyka zostaną przyznane, tylko "z innej puli" i stanowią "ratę spłaty kredytu wyborczego". Drugą ratą - przekonywali posłowie PO - ma być umorzenie sprawy sądowej, której stronami są fundacja założoną przez o. Rydzyka - Lux Veritatis i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Sprawa dofinansowania geotermii toruńskiej trwa od 2007 r., kiedy przyznano 27 mln zł dotacji fundacji "Lux Veritatis" o. Tadeusza Rydzyka na poszukiwania wód geotermalnych. W połowie 2008 r. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wypowiedział jednak umowę na dofinansowanie, wskazując na liczne wątpliwości dot. prawidłowej realizacji umowy. Mimo cofnięcia dotacji, Lux Veritatis zdecydowała się na realizowanie przedsięwzięcia. W 2009 roku ruszył proces cywilny, jaki fundacja wytoczyła NFOŚiGW, żądając 27 mln zł odszkodowania za wypowiedzenie umowy o dotację na wykonanie odwiertu geotermalnego w Toruniu.

Lenz zaznaczył, że jako mieszkaniec Torunia obserwuje na bieżąco funkcjonowanie tej fundacji i że "z pewnym zaskoczeniem" przyjął informację, że NFOŚiGW wycofuje się z toczącej się od lat sprawy w sądzie. Jak mówił, chodzi o środki, które "zostały dzień przed zaprzysiężeniem rządu Donalda Tuska przyznane fundacji ojca Tadeusza Rydzyka". Lenz przekonywał, że gdy PiS tracił władzę osiem lat temu, to "rzutem na taśmę, w ostatnim momencie przyznał 27 mln zł na odwierty geotermalne dla Lux Veritatis".

Według Lenza, w najbliższy czwartek miała odbyć się kolejna rozprawa, rozstrzygająca spór. "Teraz okazało się, że nowo wybrane władze funduszu, związane z PiS zamierzają nie toczyć sprawy w sądzie, ale pójść na ugodę pozasądową i przekazać aż 27 mln zł na rzecz fundacji ojca Tadeusza Rydzyka wraz z odsetkami" - powiedział poseł.

Zarzuty polityków PO odpierała we wtorek rzeczniczka klubu PiS poseł Beata Mazurek. Podkreśliła, że PiS nie musi spłacać długu wdzięczności wobec o. Rydzyka. "PiS jeśli ma dług jako partia, to w banku, a nie w fundacji Lux Veritatis. To PO zerwała umowę i w wyniku wypowiedzenia tej umowy sprawa trafiła do sądu. Trwała wiele lat. Sąd sprawy nie rozstrzygnął. Dzisiaj obydwie strony mogą zawrzeć ugodę, która będzie korzystna dla jednej i drugiej strony" - powiedziała Mazurek.

"To, co opowiada opozycja jest nadużyciem (...) Nie czyńmy zarzutu z tego, że chcemy wspierać coś, co w naszej ocenie jest rzeczą dobrą: geotermię, odnawialne źródła energii" - dodała.

Mazurek była też pytana o możliwość zgłoszenia przez PiS w Senacie poprawki do budżetu przyznającej szkole ojca Tadeusza Rydzyka 20 mln zł. "Jestem zwolenniczką dofinansowania wszystkich podmiotów, które zasługują na dofinansowanie. Nie widzę powodów, żeby uczelnia w Toruniu takiego czy innego wsparcia nie otrzymała" - powiedziała.

"Poczekajmy na realizację tego o czym mówiła pani premier. Wtedy będziemy mówić o konkretach czy to grant, czy nie, w jakim kierunku i w jaki sposób będziemy wspierać uczelnię w Toruniu" - dodała.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje