PiS pisze list do prezydenta ws. SKOK Wołomin

Politycy PiS wystosowali list do prezydenta Bronisława Komorowskiego. Pytają go w nim m.in. czy kontaktował się z władzami SKOK Wołomin i fundacji "Pro Civili", w których znajdowali się byli funkcjonariusze WSI.

Pismo do Komorowskiego skierował parlamentarny zespół ds. skutków działalności Komisji Weryfikacyjnej WSI, w którym zasiadają politycy PiS. Szczegóły przedstawili w piątek na konferencji prasowej poseł Bartosz Kownacki i sekretarz zespołu Bartłomiej Misiewicz.

List nawiązuje do czwartkowego posiedzenia zespołu. W jego trakcie, podczas prezentacji zwrócono uwagę, że w radzie nadzorczej SKOK-u Wołomin zasiadał m.in. Piotr P. - były oficer WSI, powiązany wcześniej z fundacją "Pro Civili". Osób powiązanych z "Pro Civili", które znalazły się potem w SKOK Wołomin - jak podkreślali politycy PiS - jest więcej.  

Reklama

Podczas posiedzenia przytoczono informacje zawarte w raporcie z weryfikacji WSI. Zgodnie nimi fundacja "Pro Civili" oraz powiązane z nią firmy były tzw. pralnią pieniędzy, które mogły pochodzić z działalności grup przestępczych. Fundacja miała też realizować fikcyjne zamówienia, kosztem Wojskowej Akademii Technicznej.

Politycy PiS pytali też, jakie były relacje polityków PO, prezydenta z władzami SKOK Wołomin i fundacji "Pro Civili". Prezentacja przedstawiona dziennikarzom i politykom PiS zawierała m.in. zdjęcia szefostwa fundacji SKOK Wołomin z Bronisławem Komorowskim i obecnym europosłem PO Dariuszem Rosatim. Padły też pytania czy Piotr P. odwiedzał Pałac Prezydencki. 

"Prezydent z osobami tego pokroju się nie spotykał"

Do wypowiedzi polityków PiS odniosła się w piątek szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. - Pan prezydent nie spotykał się nigdy i nie zna pana Piotra P. Żeby to stwierdzić, nie trzeba sprawdzać ksiąg, niemniej jednak zostało to zrobione. A nadmienię, że rocznie w Kancelarii pojawia się kilkanaście tysięcy osób, nie wliczając odwiedzających KPRP w związku z dniami otwartymi - powiedziała.

- Wśród osób, które w przeciągu ostatnich niemal pięciu lat pojawiły się w prezydenckiej Kancelarii nie ma nazwisk: pana Piotra P., pana Grzegorza Biereckiego i pana Jacka Kurskiego (który w trakcie kampanii jako pierwszy publicznie pytał o rzekome powiązania Komorowskiego z byłymi funkcjonariuszami WSI-PAP). Prezydent z osobami tego pokroju się nie spotykał - podkreśliła Trzaska-Wieczorek.

Trzy pytania

W liście przesłanym Komorowskiemu zespół parlamentarny zadaje trzy pytania. Posłowie chcą wiedzieć czy prezydent kontaktował się z Piotrem P. lub innymi żołnierzami WSI, którzy zasiadali we władzach SKOK Wołomin lub fundacji "Pro Civili".

Pytają również czy Bronisław Komorowski dysponował wiedzą, iż podległe mu WSI (jako ministrowi obrony narodowej) zwróciły się do Komendy Głównej Policji o zaprzestanie rozpracowywania Fundacji "Pro Civili" i osób w niej działających.

Posłowie PiS chcą też się dowiedzieć, jakie podmioty wpłacały pieniądze na fundusz wyborczy, z którego zasilana jest kampania Komorowskiego.

Śledztwo ws. SKOK Wołomin

Śledztwo dotyczące działania na szkodę SKOK Wołomin zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Gorzowie Wlkp. w maju 2013 roku, po tym jak podczas innego postępowania dot. wyłudzenia kredytów z gorzowskiego oddziału PKO ustalono, że wielomilionowe kredyty na podstawie nierzetelnej dokumentacji wyłudzano także ze SKOK Wołomin.

Z ustaleń śledczych wynika, że za wiedzą osób z kierownictwa SKOK Wołomin, podstawione osoby przedkładały podrobione zaświadczenia o zatrudnieniu i wysokości zarobków oraz akty notarialne stanowiące zabezpieczenie pożyczek i kredytów na nieruchomościach o znacznie zawyżonej wartości. To pozwalało uzyskiwać wysokie kredyty i pożyczki. Pierwsze z zaciąganych kredytów były spłacane, a następne były już spłacane kolejnymi, zaciąganymi nielegalnie kredytami - wynika z ustaleń śledztwa.

W kwietniu ub. roku gorzowski sąd aresztował wiceprezes SKOK Wołomin Joannę P. i mężczyznę związanego z tą instytucją Piotra P. Joanna P. usłyszała zarzut działania na szkodę firmy, natomiast Piotr P. zarzut udziału w wyłudzaniu kredytów. Obojgu zarzucono też udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

W stosunki do SKOK Wołomin musiała zostać ogłoszona upadłość.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje