PiS: Ustanowić 17 września Dniem Sybiraka

Klub PiS złożył w Sejmie projekt uchwały, w którym proponuje ustanowienie 17 września Dniem Sybiraka. Będzie to wyraz pamięci o naszych rodakach i ich tragicznych przeżyciach na "nieludzkiej ziemi" - podkreślono w uzasadnieniu projektu.

"Sejm oddaje hołd wszystkim Polakom zesłanym na Syberię i do Kazachstanu oraz odbywającym tam katorgę. Sejm upamiętnia tych, którzy tam zginęli, tych, którym udało się stamtąd mimo trudności powrócić do ojczyzny oraz tych, którzy pozostali w miejscu swego zesłania, gdzie kultywują Polskość i ustanawia dzień 17 września Dniem Sybiraka" - głosi projekt uchwały.

Reklama

Jak podkreślono w uzasadnieniu, dzięki uchwale Sejm ma oddać hołd "wszystkim Sybirakom - Polakom, których w wyniku zbrojnych działań, począwszy od XVII wieku, zmuszono do długoletniego pobytu na nieludzkiej ziemi".

Przypomniano, że jako pierwsza większa grupa w głąb Rosji zesłani zostali konfederaci barscy, a później uczestnicy kolejnych powstań: kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego.

"Wśród zesłańców przeważały inteligencja i szlachta, które wniosły ogromny wkład w kulturę i cywilizację Syberii, podnosząc poziom gospodarki i kultury zamieszkałych tam Rosjan i wielu innych narodów" - czytamy w projekcie. Przypomniano w nim też, że na przełomie XIX i XX wieku na Syberię zsyłani byli działacze konspiracji niepodległościowej, w tym marszałek Józef Piłsudski.

"II wojna światowa przyniosła kolejny tragiczny rozdział w historii polskich Sybiraków. Wkroczenie Sowietów 17 września 1939 roku na wschodnie ziemie II RP przyniosło aresztowania, wcielenia do Armii Czerwonej oraz masowe deportacje Polaków na Syberię i do Kazachstanu, które miały na celu eksterminację Polaków poprzez pracę w nieludzkich warunkach. Obywatele polscy byli w barbarzyński sposób uprowadzani z domów, odzierani z godności, skazywani na katorgę, głodzeni, zmuszani do morderczego wysiłku i pozbawiani wszelkiej nadziei na powrót do kraju" - podkreślili autorzy projektu uchwały.  

Według projektu należy pamiętać również o Polakach, którzy pozostali w miejscu swojej zsyłki. Jak zaznaczono, na Syberii mieszka obecnie około 60 tys. osób deklarujących narodowość polską i znacznie więcej osób polskiego pochodzenia.

Światowy Dzień Sybiraka obchodzony jest w rocznicę napaści armii rosyjskiej na Polskę 17 września 1939 r.

Pierwszą z czterech masowych deportacji obywateli polskich z ziem wschodnich RP, zaanektowanych przez ZSRR w wyniku agresji rozpoczętej 17 września 1939 r., władze sowieckie przeprowadziły 10 lutego 1940 r. Według danych NKWD do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię wywieziono wówczas około 140 tys. ludzi.

Decyzję o kolejnej wielkiej wywózce Rada Komisarzy Ludowych podjęła 2 marca 1940 r. Akcję wysiedlania władze sowieckie rozpoczęły w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 r. Jej ofiarami stały się głównie rodziny polskich jeńców rozstrzeliwanych właśnie przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie (Twer) oraz najbliżsi mordowanych w tym samym czasie polskich obywateli, przetrzymywanych w więzieniach sowieckich.

Zdecydowaną większość deportowanych skierowano do Kazachstanu, gdzie zesłańców czekała niewolnicza praca, nędza, choroby i głód.

W sumie w wyniku deportacji dokonanej w kwietniu 1940 r. z ziem wschodnich RP wywieziono około 61 tys. obywateli polskich. Wśród nich Polacy stanowili ok. 68 proc., Białorusini ponad 13 proc., Ukraińcy 12 proc., Żydzi przeszło 4 proc. Kolejne deportacje zostały przeprowadzone przez władze sowieckie w czerwcu 1940 r. i pod koniec maja 1941 r., tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Łącznie według danych NKWD we wszystkich czterech wywózkach zesłano około 330-340 tys. osób.

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Kaczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje