Platforma chce dwudniowych wyborów w czerwcu

Przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego będą najprawdopodobniej trwały dwa dni - jeszcze dzisiaj klub Platformy ma złożyć w Sejmie nowelę ordynacji do PE.

Osoby chore i niepełnosprawne, które mają trudności z dotarciem do lokalu wyborczego, będą mogły głosować za pośrednictwem pełnomocnika.

Reklama

PO złoży też u marszałka Sejmu nowelizację prezydenckiej ordynacji wyborczej, która przewiduje likwidację "cegiełek", zbiórek publicznych i darowizn od osób prawnych jako formy finansowania kampanii. Dane osób, które wesprą danego kandydata kwotą wyższą od płacy minimalnej, będą upubliczniane.

- W ordynacji prezydenckiej jest sporo niejasności, chcemy je zlikwidować. Chcemy, żeby wszystko było transparentne. Funkcjonujące obecnie przepisy rodzą zagrożenie korupcyjne - powiedział wiceszef Platformy Waldy Dzikowski.

Obecnie wybory do PE są jednodniowe i odbywają się w niedzielę. PO chce, aby do urn można było pójść już w sobotę. W ordynacji nie będzie zapisane sztywno, że wybory będą musiały być dwudniowe, ale nowela dopuści taką możliwość.

Politycy Platformy - ale również Państwowa Komisja Wyborcza - przekonują, że głosowanie w ciągu dwóch dni sprawdziło się podczas referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE w 2004 r. Według szacunków PKW, dwudniowe głosowanie zwiększyłoby koszty wyborów o około 40 proc.

PO chce też pomóc osobom chorym i niepełnosprawnym, które nie głosują z powodu ograniczonych możliwości ruchowych. Jeśli wykażą się dokumentami stwierdzającymi, że nie mogą same przyjść do lokalu wyborczego, będą mogły zagłosować przez pełnomocnika.

Według danych PKW, w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2007 roku z głosowania musiało zrezygnować 1-2 mln osób, mających ograniczone możliwości ruchowe.

To najmniej kontrowersyjne ze zmian w ordynacjach, jakie chciała wprowadzić Platforma.

Wbrew zapowiedziom do Sejmu wciąż nie trafiły projekty nowelizacji wprowadzające jednomandatowe okręgi w wyborach samorządowych w gminach i powiatach. Niechętne takim zmianom PSL zablokowało najpierw takie zmiany w przypadku sejmików województw, potem uznało, że nie chce też jednomandatowych okręgów w powiatach.

Platforma chce też wprowadzenia głosowania przez internet, ale pomysł jest trudny do zrealizowania z powodów technicznych - wymaga bezpiecznego systemu uwierzytelniania głosów. Np. w Estonii można głosować przez internet za pomocą elektronicznego dowodu osobistego wkładanego do specjalnego czytnika.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Parlament Europejski | wybory | Platforma Obywatelska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje