"Płuca dla Justyny" - przeszczep rodzinny szansą na życie dla nauczycielki

Jedno płuco od siostry, drugie od matki. Justyna Piotrowska - nauczycielka i harcerka chorująca na nadciśnienie płucne, ma szansę na życie dzięki przeszczepieniu rodzinnemu płuc. Jednak transplantacja u 34-letniej kobiety musi odbyć się za granicą, w klinice w Wiedniu, która podjęła się operacji. W Polsce nie dokonuje się transplantacji rodzinnych tego organu. Koszt operacji to 650 tysięcy złotych.

Pieniądze dla Justyny Piotrowskiej zbierają przyjaciele, uczniowie i harcerze.

Reklama

- Dotąd, dzięki akcji na Facebooku, udało się zgromadzić około 200 tysięcy - mówi Ewa Prędka - przyjaciółka chorej kobiety.

Dodaje, że operację wyznaczono na 1 lipca, bo stan Justyny się pogarsza. Jak mówi przyjaciółka - kobieta zbyt późno otrzymała diagnozę, jej objawy takie jak duszności, szybkie męczenie się przypisywano innym schorzeniom. Prawidłowe leczenie zaczęto o 2 lata za późno i transplantacja jest jedyną szansą na przeżycie.

Płuca zdecydowały się oddać Justynie matka i siostra. Rodziny jednak nie stać na sfinansowanie operacji, której nie można przeprowadzić w Polsce. 

Jak mówi Ewa Prędka - Justyna Piotrowska dawniej działała na rzecz innych, jako pełna zaangażowania harcerka. Teraz sama potrzebuje pomocy. Informacje o tym, jak można pomóc nauczycielce i harcerce Justynie Piotrowskiej znajdują się na stronie internetowej www.plucadlajustyny.pl i na Facebooku.



Dowiedz się więcej na temat: przeszczep | Justyna Piotrowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje