PO składa zawiadomienie do prokuratury na marszałka Sejmu

Platforma Obywatelska składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. - W naszej ocenie mandat marszałka Kuchcińskiego się wyczerpał. Żądamy jego natychmiastowej dymisji i zrzeczenia się immunitetu - oświadczył Cezary Tomczyk, poseł PO.

W ocenie posłanki PO Agnieszki Pomaski członkom opozycji zabroniono wejścia na salę, gdzie uchwalano budżet. - Pomimo posiadania legitymacji odmówiono nam pełnego udziału w obradach - zaznaczyła.

Reklama

- Nie mogliśmy wejść do Sali Kolumnowej, nie mogliśmy zgłaszać wniosków, użyto przeciwko nam Straży Marszałkowskiej - dodał Cezary Tomczyk.

- Jeśli prokuratura Zbigniewa Ziobry się tym nie zajmie - wrócimy do tego. Marek Kuchciński i Jarosław Kaczyński poniosą odpowiedzialność za to, co robią z Polską - skwitował poseł PO.

W ocenie Sławomira Nitrasa winę za powstały kryzys ponosi Marek Kuchciński. - Od dwóch dni nikt nie widział człowieka, który doprowadził do największego kryzysu konstytucyjnego. Marszałek Kuchciński zniknął - argumentował.

Poseł PO zaznaczył, że realną władzę nad marszałkiem Kuchcińskim sprawuje Jarosław Kaczyński. - To on może ten konflikt zakończyć - sprecyzował.

- Oczekujemy procedowania w normalnych warunkach. Kontynuowanie uchwalania budżetu w Senacie tylko pogłębi kryzys - dodał.

Zdaniem posłów Platformy Obywatelskiej, Marek Kuchciński naruszył art. 231 kodeksu karnego. Stanowi on, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Przypomnijmy, że w piątek mównicę na sejmowej sali plenarnej zablokowała opozycja, protestując przeciwko wykluczeniu z obrad posła PO Michała Szczerby i planowanym zmianom w regułach pracy dziennikarzy w parlamencie. Zapadła decyzja o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej, gdzie przegłosowano budżet i ustawę dezubekizacyjną.

Opozycja uważa, że głosowania były nielegalne i domaga się ich powtórzenia na dodatkowym posiedzeniu Sejmu, które miałoby się odbyć jutro. Opozycyjni posłowie kontynuują okupację sali plenarnej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje