Podkarpackie: Wybory uzupełniające do Senatu wygrał Zdzisław Pupa z PiS

Wybory uzupełniające do Senatu w okręgu nr 55 na Podkarpaciu wygrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Pupa, na którego głosowało 60,84 proc. wyborców (35 640 głosy) - podała Okręgowa Komisja Wyborcza w Rzeszowie.

Frekwencja wyniosła 15,84 proc.

Reklama

Kandydat PO-PSL Mariusz Kawa otrzymał 21,33 proc. (12 495 głosów), a Kazimierz Ziobro z Solidarnej Polski 11,09 proc. (6494 głosy). Mandatu nie uzyskali także: Ewa Kantor (KWW Ewy Kantor) - 2,76 proc., Ireneusz Dzieszko (KWW Prawica Podkarpacka) - 2,25, Andrzej Marciniec (PJN) - 1,32 proc. i Józef Habrat (Samoobrona) - 0,42 proc.

Wybrany senatorem Zdzisław Pupa ma 53 lata. Był już posłem Akcji Wyborczej Solidarność w latach 1997-2001 oraz senatorem PiS VII kadencji. Jest absolwentem Akademii Rolniczej w Krakowie, prowadzi gospodarstwo rolne. Działacz NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność".

PiS zwycięża na Podkarpaciu. Czas na polskie tematy. Dołącz do dyskusji

Najwyższą frekwencję zanotowano w gminie Tuszów Narodowy k. Mielca (24,18 proc.) oraz w Strzyżowie (22,43 proc.) i Sędziszowie Małopolskim (22,07 proc.). Najmniej wyborców do urn udało się w gminie Czermin (7,97 proc.).

Jak powiedział w rozmowie z PAP dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Rzeszowie Roman Ryniewicz, wybory przebiegały bardzo spokojnie.

Również policja nie zanotowała w niedzielę żadnych incydentów. Jak poinformował PAP rzecznik podkarpackiej policji komisarz Paweł Międlar, jedynie do jednego lokalu wyborczego przyszedł nietrzeźwy mężczyzna, który awanturował się z członkami komisji. "Wyszedł jednak z lokalu za nim przyjechał patrol policji" - dodał.

Kilka przypadków złamania ciszy wyborczej zanotowała podkarpacka policja dzień przed głosowaniem - w sobotę. Większość dotyczyła zrywania plakatów wyborczych.

Wybory w okręgu nr 55 obejmującym powiaty: dębicki, kolbuszowski, mielecki, ropczycko-sędziszowski i strzyżowski, stały się konieczne po tym, gdy dotychczasowy senator PiS Władysław Ortyl został marszałkiem woj. podkarpackiego. Nastąpiło to po odwołaniu poprzedniego marszałka Mirosława Karapyty, który stał na czele koalicji PO-PSL-SLD w samorządzie województwa. Wcześniej prokuratura postawiła Karapycie siedem zarzutów, w tym pięć korupcyjnych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy