Politycy o problemach z POZ

Rząd zapewnia, że pacjenci są bezpieczni, a opozycja wzywa premier Ewę Kopacz do poprowadzenia negocjacji z Porozumieniem Zielonogórskim. Do tej pory nadal około 20 procent lekarzy rodzinnych nie podpisało umów z NFZ na 2015 rok.

W efekcie część przychodni w Polsce jest zamkniętych. W poniedziałek negocjacje Ministerstwa Zdrowia z lekarzami w sprawie finansowania podstawowej opieki zdrowotnej zakończyły się fiaskiem. Rząd twierdzi jednak, że pacjenci nie mają się czego obawiać. 

Reklama

Minister zdrowia zapewnia, że pacjenci są zabezpieczeni i że każdy, kto będzie potrzebował pomocy, tę pomoc uzyska - powiedziała rzeczniczka rządu Iwona Sulik. Nie powiedziała jednak, czy szefowa rządu wesprze w negocjacjach ministra zdrowia. - Ale w tym momencie oddajemy się spekulacjom, a chodzi o to, by sytuację oceniać w sposób realny i pod kątem bezpieczeństwa pacjenta - dodała.

Jak przekonywała, opozycja musi zająć jasne stanowisko w sprawie. - Opozycja musi odpowiedzieć na pytanie, po której stoi stronie, czy po stronie tych 80 procent lekarzy, którzy podpisali kontrakty, dla których zawód lekarza to służba, czy też po stronie tych 20 procent, którzy traktują pacjenta jak kartę przetargową - zaznaczyła Sulik.

Opozycja apeluje do Kopacz

Tymczasem SLD i PiS skrytykowały rząd za powstałe zamieszanie w związku z brakiem porozumienia na linii rząd-lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego. 

Sojusz Lewicy Demokratycznej apeluje do premier Kopacz o prowadzenie negocjacji z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego. Rzecznik SLD Dariusz Joński powiedział, że najważniejsze to doprowadzić do rozwiązania tej trudnej sytuacji. - Nie wiemy, kto ma rację, ale wiemy, kto traci - pacjenci - mówił Joński. Dlatego, jak dodał, Sojusz apeluje do premier Ewy Kopacz, żeby jeszcze dziś spotkała się z Porozumieniem Zielonogórskim

- Minister zdrowia utracił zaufanie środowiska lekarskiego więc sprawy powinna w swoje ręce wziąć Ewa Kopacz - powiedział Joński. Jak mówił, poważny kłopot jest w mniejszych miejscowościach, dlatego tak istotne jest, żeby już dziś premier Kopacz rozpoczęła rozmowy.

Podobny apel do premier wystosowało PiS. Szef klubu parlamentarnego tej partii, Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę, że Ewa Kopacz nie angażuje się w rozwiązanie problemu. Poseł dodał, że Kopacz jest lekarzem i była wcześniej ministrem zdrowia. Zamiast zabrać głos w tej sprawie premier, jak stwierdził Mariusz Błaszczak, zaryglowała się w swojej kancelarii.

Specjalne posiedzenie komisji zdrowia

Politycy opozycji zapowiadają zwołanie specjalnego posiedzenia komisji zdrowia, która zajmie się podstawową opieką zdrowotną. Jak zapowiada posłanka PiS, Anna Zalewska, chodzi o informacje w sprawie kontraktów podpisywanych między lekarzami a Narodowym Funduszem Zdrowia. Posłanka zarzuca ministrowi zdrowia, że ten wykorzystuje dostęp do mediów i manipuluje informacjami na temat budżetu przeznaczonego na podstawową opiekę zdrowotną.

Największe problemy z dostaniem się do lekarza mogą mieć pacjenci między innymi w województwach: opolskim, lubuskim i warmińsko-mazurskim. 

Informacje o tym, która przychodnia pracuje, a która nie przyjmuje pacjentów można znaleźć na stronach internetowych NFZ lub dzwoniąc na infolinie. Dla osób, które nie mają dostępu do internetu, numery telefonów są również podawane w lokalnej prasie i regionalnej telewizji na paskach, które pojawiają się na ekranie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje